Od kilku dni Polska żyje słowami ministerki zdrowia Izabeli Leszczyny, która poinformowała, że w rządzie trwają prace nad wprowadzeniem zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Podzielni w tej sprawie są zarówno obywatele jak i politycy. W sondażu IBRiS dla Radia ZET zapytano o poparcie dla pomysłu.
Badanie metodą CATI przeprowadzono na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie 1068 osób. Wynika z niego, że większość z nas nie zgadza się z propozycją rządu. Przeciwnikami restrykcji jest 54 proc. badanych. W większości są to wyborcy PiS-u oraz Konfederacji - w sumie 67 proc. wyborców opozycji jest przeciwna pomysłowi. Wyraźnie na "nie" są również mężczyźni - 62 proc.
Zwolenników zakazu jest 41 proc. ankietowanych. Są to przede wszystkim wyborcy koalicji rządzącej - 60 proc. Propozycja ma poparcie wśród 37 proc. mężczyzn i 45 proc. kobiet.
O tym jak podzielone w sprawie jest polskie społeczeństwo, świadczą też wyniki sondy Gazeta.pl przeprowadzonej pod artykułem "Katastroficzna wizja Ryszarda Petru. 'Zniknie alkohol, to stacje się nie utrzymają'". W sondzie zadaliśmy pytanie: "Czy uważasz, że zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw to dobry pomysł?". Do wyboru były trzy opcje: tak, nie, nie mam zdania.
Najpopularniejsza była pierwsza odpowiedź. Wybrało ją 1693 osób, czyli 58 proc. ankietowanych (według danych na godzinę 8:00 24 kwietnia). Przeciwników zakazu było 1059, czyli 37 proc. Natomiast zdania w temacie nie miało 145 osób, czyli 5 proc. uczestników sondy.