Stagnacja w zarobkach. Może być trudniej o podwyżkę. Oprócz kilku branż

W tym roku polscy pracodawcy mocniej trzymają w ryzach budżety na pensje pracowników - to jeden z wniosków płynących raportu firmy doradczej WTW. Wiele osób może odczuć realny spadek swoich dochodów.
Pensja (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Wyborcza.pl

Najnowsze badanie WTW objęło 140 dużych firm. Z raportu wynika m.in., że choć zdecydowana większość ankietowanych deklaruje wzrost budżetów na wynagrodzenia, to jednocześnie ponad połowa przyznaje, że ten będzie on niższy niż w 2023 roku średnio prawie o 4 punkty procentowe.

Zobacz wideo Sławomir Muturi: Nie można drogą bogacenia się dojść do wolności finansowej

Pracownicy z tych branż mogą liczyć na podwyżkę

Wyniki badania wskazują, że najbardziej hojne będą dla swoich pracowników firmy z sektora FMCG. Tu budżety płacowe wzrosną o 8,5 proc. - podaje "Rzeczpospolita". Taki sam wzrost deklarują pracodawcy z sektora motoryzacji. Najskromniej wyglądają budżety płacowe firm z sektora technologicznego, które deklarują wzrost o 6,8 proc. 

W tym roku w wielu przedsiębiorstwach poszczególnym pracownikom będzie trudniej o podwyżki pensji niż w 2023 roku

- ocenia Krzysztof Gugała, dyrektor w WTW. Według niego, gdy inflacja rośnie aktualnie znacznie wolniej, to firmy odchodzą od równościowych, inflacyjnych podwyżek, które w ostatnich latach obejmowały niekiedy całe zespoły. Dodatkowe pieniądze pójdą głównie na podwyżki dla najbardziej kluczowych dla firmy grup stanowisk i pracowników.

Podwyżki będą rzadsze niż w ubiegłym roku

"Rzeczpospolita" podkreśla, że nawet w tym przypadku podwyżki będą rzadsze niż w ubiegłym roku. Odsetek firm planujących takie działania spadł z 22 do 19 proc. Najczęściej pracodawcy mają teraz w planach wyrównanie kominów płacowych, czyli różnych stawek pensji na tych samych stanowiskach. Ponadto zwiększenie zakresu działań rozwojowych, które mają być narzędziem utrzymania pracowników w firmie. Według Krzysztofa Gugały do podwyżek zniechęca również pracodawców "utrzymująca się niepewność biznesowa, presja na optymalizację działania i związane z tym obawy o zwiększanie kosztów stałych". Efektem tego jest m.in. to, że część firm wstrzymuje się nawet z uruchomieniem podwyżek zaplanowanych już na ten rok.

Polacy obawiają się bezrobocia. Dane GUS

Podwyżki, a raczej ich brak, to jedno. Drugie to dane Głównego Urzędu Statystycznego i wskaźniki dotyczące bezrobocia i obaw Polaków. Przed pandemią nieznacznego wzrostu bezrobocia obawiało się od 8 do 14 procent ankietowanych. W trakcie już około 30 proc. Po pandemii widzieliśmy wyraźny trend zniżkowy, a teraz jest to 22,07 proc. To najwyższy wynik od maja 2023 i trzeci miesiąc z rzędu, gdy wskaźnik ten rośnie. 

Więcej o: