- Przyjmę rezygnację czterech ministrów i ogłoszę też w piątek nazwiska nowych, ale uroczystość w Pałacu Prezydenckim będzie później. Jednak Ci ministrowie przystąpią natychmiast do pracy - zapowiadał rekonstrukcję rządu premier kilka dni temu w Sejmie. Wszyscy dotychczasowi ministrowie odchodzą w związku ze startem w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
- Spieszmy się kochać ministrów, tak szybko odchodzą - zażartował Donald Tusk. Premier podczas porannej konferencji prasowej podał nazwiska następców odwołanych ministrów. Nowym szefem MSWiA został Tomasz Siemoniak, który będzie nadal także koordynatorem służb specjalnych. Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego pokieruje Hanna Wróblewska. Jakub Jaworowski został ministrem aktywów państwowych, a Krzysztof Paszyk pokieruje resortem rozwoju i technologii.
Sporym zaskoczeniem jest nominacja Jakuba Jaworowskiego na ministra aktywów państwowych, bo tego nazwiska nie było wcześniej "na giełdzie" kandydatów.
Ciągle młody polityk, fachowiec i ekspert. Mieliśmy okazję współpracować już 10 lat wcześniej, kiedy drogi Kubo zostałeś sekretarzem mojej rady gospodarczej. Był także sekretarzem stanu w rządzie Ewy Kopacz. Ekonomista, finansista, historyk
- przedstawiał sylwetkę Jaworowskiego premier. - Gratuluję odwagi - dodał.
Nowym ministrem technologii i rozwoju został Krzysztof Paszyk z PSL, który zastąpił Krzysztofa Hetmana. - Jest dzisiaj szefem klubu parlamentarnego, prawnik, samorządowiec. To jest z mojego punktu widzenia wzorcowy model politycznej drogi: radny powiatowy, przewodniczący sejmiku wojewódzkiego w Wielkopolsce i wreszcie parlamentarzysta z dużym stażem. Człowiek spokojny, wszyscy go bardzo cenią. Ci, którzy go znają, a jesteśmy w Sejmie świadkami wielu emocji, nie zawsze racjonalnych, wiedzą, że jest to człowiek-skała. To znaczy, że można na nim polegać. I będzie on świetnie kontynuował pracę, którą rozpoczął w ministerstwie technologii Krzysztof Hetman - powiedział premier.
- Zmiany w kulturze i aktywach państwowych pokazują coś, co będzie tendencją. W rządzie powinno pracować możliwie dużo ludzi, którzy nie są dedykowani wyłącznie polityce, ale których dorobek, aspiracje i wykształcenie, będą sprzyjały merytoryczności decyzji, które będą zapadały. W spółkach Skarbu Państwa będziemy oczywiście dalej czyścić, bo tam ciągle, mimo wysiłków Borysa Budki, nadal jest sporo do wyczyszczenia. Symbolem tego całego bałaganu stał się pan Obajtek i sytuacja w Orlenie. Tam czyszczenie już trwa, ale ministra Jaworowskiego czeka w tej przestrzeni jeszcze dużo zadań - stwierdził Donald Tusk. Dodał, że zależy mu na tym, by spółki Skarbu Państwa wspólnie z rządem prowadziły przemyślaną strategię "na rzecz polskiej gospodarki, bezpieczeństwa energetycznego".