Wakacyjny raj ma dość pijanych turystów. Właśnie wchodzą ograniczenia w spożyciu alkoholu

Rząd Balearów wprowadzają ograniczenia dotyczące spożycia alkoholu na ulicach. Nowe przepisy mają ograniczyć pijaństwo wśród turystów spędzających wakacje na tych hiszpańskich wyspach.
Drinki na plaży, zdjęcie ilustracyjne
fot. Pixabay.com

Ograniczenia będą dotyczyły między innymi popularnych kurortów turystycznych, takich jak Playa de Palma i Magaluf na Majorce oraz Sant Antoni na Ibizie. Zaczną obowiązywać od soboty 10 maja. Według ustawodawcy mają zmniejszyć liczbę zachowań antyspołecznych i wymusić zmianę modelu turystycznego wysp.

Zobacz wideo Leszczyna bierze się za stacje benzynowe - czy zdoła wprowadzić zakaz alkoholu?

Baleary ograniczają spożycie alkoholu. Straszą wysokimi mandatami

Alkohol na Balearach będzie teraz można spożywać w miejscu publicznym jedynie w wyznaczonych miejscach. Osoby przyłapane na piciu poza tymi obszarami zostaną ukarane grzywną w wysokości od 500 do 1 500 euro. Ponadto zaostrzono przepisy dotyczące łodzi imprezowych. Takie statki nie będą mogły zbliżać się do wyznaczonych obszarów na odległość mniejszą niż jedna mila morska.

Nowe prawo zaostrza przepisy ustawy o ograniczeniu spożycia alkoholu, którą wprowadzono na wyspach w 2020 roku. Wtedy Baleary jako pierwsze w Europie ograniczyły sprzedaż alkoholu w niektórych strefach turystycznych. Ustawa zakazuje między innymi sprzedaży alkoholu w godzinach od 21:30 do 8:00 czasu lokalnego.

Ponadto w 2022 roku władze Balearów wprowadziły limit drinków przy wakacjach all-inclusive. Obowiązujący limit to sześć drinków dziennie. Jeśli jednak znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zamówić więcej drinków, to może to zrobić za dodatkową opłatą.

Polska też wprowadza ograniczenia w alkoholu. Awantura o stacje benzynowe

Od paru lat polskie gminy mogą na własną rękę wprowadzać nocną prohibicję na alkohol. W ubiegłym roku z tej możliwości skorzystała co dziesiąta gmina w Polsce. W wielu miejscach odnotowano m.in. spadek przestępczości, zwłascza jeśli chodzi o chuligańskie wybryki. Są też jednak gminy, które wycofały się z nocnej prohibicji.

Po paru latach nowy rząd postanowił iść dalej w tym kierunku. Niedawno zaproponował więc zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Pomysł ma równie wielu entuzjastów, jak i przeciwników. 

Więcej o: