Firma Bioetanol AEG swoją działalność rozpoczęła w 1947 roku. Przez dziesięciolecia zajmowała się produkcją różnego rodzaju alkoholu etylowego w tym surowego, rektyfikowanego i odwodnionego, a także produktów na bazie alkoholu między innymi środków chemicznych. Wytwórnia alkoholi długo była symbolem przemysłowej potęgi regionu. Pomimo doświadczenia na rynku piętrzące się problemy doprowadziły ostatecznie do upadku firmy.
Wytwórnia alkoholi zlokalizowana jest w Chełmży przy ulicy Bydgoskiej 4. Tam także znajduje się siedziba zarządu firmy. Pomimo przez lata świetnie prosperującego biznesu, ostatni czas był dla Bioetanolu AEG niezwykle trudny. W ciągu zaledwie pięciu lat trzykrotnie skorzystano z funduszy pomocy publicznej. Problemy finansowe miały zacząć się już w 2020 roku. Wtedy firma uzyskała wsparcie w wysokości 2,3 mln złotych. W kolejnym roku otrzymała zaś nieco ponad pół miliona.
Trzecie wsparcie, które wpłynęło na konto firmy w 2023 roku, wyniosło 2,4 mln złotych. Pieniądze pochodziły z programu "Pomoc dla sektorów energochłonnych związana z nagłymi wzrostami cen gazu ziemnego i energii elektrycznej w 2022 r.". Pomimo kosztownego wsparcia wzrost cen, nie tylko energii, ale także surowców niezbędnych do produkcji alkoholu (nawet do 400 proc.), okazał się nie do przeskoczenia.
- Ogłosiliśmy upadłość - poinformował w rozmowie z Gazeta.pl przedstawiciel Bioetanolu AEG. Jak podkreślił, nie jest wykluczone pozyskanie dla zakładu nabywcy, jednak na ten moment "nie są znane dalsze szczegóły".
Zamknięcie Bioetanol AEG wiąże się ze zwolnieniem wielu wykwalifikowanych specjalistów. Łącznie pracę straci 55 osób w tym także członkowie zarządu firmy. Wypowiedzenia mają trafić do pracowników pod koniec maja. Oznacza to, że swoje obowiązki będą pełnić jeszcze do końca sierpnia. To poważny cios dla lokalnej gospodarki.