Są pierwsze szczegóły Tarczy Wschód. Bariera nie do przejścia i aż 70-metrowe wieże

Money.pl ustalił, że wzmocnienie postawionej przez PiS zapory granicznej będzie pierwszym elementem Tarczy Wschód. Ponadto powstanie druga zapora oraz 70-metrowe wieże obserwacyjne. Padła też kwota, która zostanie wydana na realizację tego etapu projektu.
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Wzmocnienie zapory postawionej przez rząd PiS na granicy z Białorusią - to ma być pierwszy wdrożony element Tarczy Wschód, czyli projektu umocnień na 400 kilometrach pasa granicznego z Rosją i Białorusią. Jak ustalił nieoficjalnie money.pl, obecne władze uważają, że należy poprawić konstrukcję zapory oraz perymetrię, czyli sieć czujników ruchu z kamerami termowizyjnymi.  

Zobacz wideo Bartek Rumieńczyk: Podczas pushbacków dochodzi do aktów przemocy, mężczyźni są rozbierani do naga

Tarcza Wschód. Na początek wzmocnienie zapory na granicy z Białorusią

Konstrukcja płotu ma zostać wzmocniona tak, by utrudnić rozginanie prętów oraz przechodzenie z użyciem drabin. Co jednak ważniejsze, rząd chce stworzyć drugą barierę, która będzie umieszczona w pewnej odległości od obecnej. Będzie ona mniej solidna i nie tak rozbudowana, ma stanowić bowiem tylko dodatkowe utrudnienie. W ten sposób władze chcą utworzyć między barierami swoisty pas graniczny, na którym pogranicznicy i żołnierze będą mogli podejmować interwencje. Realizacja planu będzie jednak wymagać zmian w prawie. 

Drugi element to poprawa systemu kamer i czujników, który teraz daje głównie podgląd na obraz wzdłuż muru, przez co interwencja jest możliwa, dopiero gdy jest podejmowana próba sforsowania zapory. Zamiast tego rząd chce postawić infrastrukturę, która umożliwi obserwacje nawet do 3-4 km w głąb Białorusi. W tym celu zbudowane zostaną 70-metrowe wieże obserwacyjne, umieszczane w różnej odległości, w zależności od ukształtowania terenu. Ponadto w planach jest wsparcie zapory systemem dronów. Wdrożenie zmian w życie ma kosztować 1,5 mld, a cały projekt Tarczy Wschód - 10 mld zł. Więcej na temat zadania ma w środę w Sejmie powiedzieć minister obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Premier chce stworzyć barierę nie do przejścia. Ale to może nie wystarczyć

Donald Tusk o projekcie pierwszy raz wspomniał w sobotę. Szef rządu zapowiedział, że Tarcza Wschód będzie systemem fortyfikacji i ukształtowania terenu, co spowoduje, że granica będzie nie do przejścia dla wroga. - Te 10 miliardów złotych uruchomiliśmy już w tej chwili. Te prace zaczęliśmy. Tak, aby granica polska była bezpieczna w czasach pokoju, żeby to była granica nie do przejścia dla przeciwnika w czasie wojny - mówił premier

Szef telewizji Biełsat Alaksiej Dzikawicki w Polskim Radiu stwierdził, że umocnienia i fortyfikacje wzdłuż wschodniej granicy są dla Polski koniecznością, ale to nie wystarczy, by zwiększyć bezpieczeństwo kraju. Jego zdaniem równie ważna jest walka z rosyjską i białoruską propagandą. - Polityka Rosji staje się coraz bardziej agresywna, dlatego państwa sąsiedzkie muszą się bronić - dodał dziennikarz. Jak mówił, zagrożona jest chociażby Mołdawia. Prawdopodobna jest też - według niego - całkowita okupacja Białorusi.

Więcej o: