Poczta Polska może zwolnić 10 tys. pracowników. Tusk o "bolesnych decyzjach": Inaczej padnie

Poczta Polska może zwolnić 10 tys. pracowników. Premier Donald Tusk mówi, że będzie chciał uratować spółkę "bez ludzkich strat", ale nie wyklucza "bolesnych decyzji". Wkrótce ma spotkać się z prezesem spółki Sebastianem Mikoszem i porozmawiać na temat przyszłości Poczty Polskiej.
Poczta Polska (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

- Zmiany są konieczne, bo inaczej padniecie, ale wolałbym, żeby to nie była konfrontacja typu: załoga strajkuje, prezes nie wie, co zrobić, a ja załamuję ręce, tylko żebyśmy wspólnie usiedli i zastanowili się, w jaki sposób wprowadzić zmiany możliwie bez ludzkich strat. A jak będą potrzebne takie bolesne decyzje, to jak znaleźć sposób łagodzenia skutków - mówił w piątek Donald Tusk, odpowiadając na pytanie o sytuację w Poczcie Polskiej, która ma wielkie problemy finansowe. Mówi się, że w straty spółki sięgają ponad 745 mln zł. 

Zobacz wideo Miłosz Motyka: Pracownik nie powinien bać się zwolnienia, kiedy musi pilnie zająć się dziećmi

Widmo zwolnień grupowych w Poczcie Polskiej

Do wspominanych "ludzkich start" może jednak dojść. Według związkowców z pocztowej Solidarności, zarząd Poczty Polskiej planuje zwolnić około 10 tysięcy pracowników. Wystosowali w tej sprawie apel do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym przekonują, że jeśli tak się stanie, to spółka straci zdolność operacyjną do świadczenia podstawowych usług, a to pierwszy krok do jej likwidacji.

"W trosce o los najstarszego polskiego przedsiębiorstwa i ponad 60 tysięcy jego pracowników. Zwracamy się do pana prezydenta z prośbą o udzielenie zdecydowanego wsparcia w walce o powstrzymanie bezmyślnej transformacji, będącej faktycznie początkiem likwidacji Poczty Polskiej" - wskazano w liście do prezydenta. Zagrożono nawet strajkiem. 

Związku straszą strajkiem. Donald Tusk: Wiem o tym

Związkowcy przeprowadzili już dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Bogumił Nowicki, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Pracowników Poczty Polskiej zapowiedział, że jeżeli mediacje z zarządem spółki nie zakończą się pozytywnie, to związkowcy zorganizują "kolejne, większe akcje mające na celu zatrzymanie planowanej restrukturyzacji oraz poprawę warunków pracy".

Wiem o możliwym strajku i będę prosił o bardzo poważną rozmowę prezesa Mikosza. Będę chciał usłyszeć od niego uczciwy i pilny raport z tego, jak wykorzystał te tygodnie, od kiedy jest tam prezesem

- mówił Donald Tusk, cytowany przez bankier.pl. 

Sebastian Mikosz chce "wymyślić Pocztę Polską na nową"

Sebastian Mikosz, który pełni rolę prezesa Poczty Polskiej, zdradził ostatnio, że spółka musi znaleźć oszczędności rzędu 800 mln zł. A żeby wyjść na plus - około miliard złotych. Jego pomysłem na zdobycie takich pieniędzy, oprócz zwolnień grupowych, jest rozszerzenie działalności Poczty. Chodzi m.in. o  połączenie z Orlen Paczką, aby dostarczać przesyłki m.in. do automatów paczkowych oraz przenieść część urzędniczych formalności gminnych do placówek pocztowych. Budynki Poczty Polskiej chciałby także zaaranżować na przedszkola. 

- Jest potrzebne postawienie poczty nie na jednym produkcie. Nazwałbym to strategią stonogi. My musimy stanąć na kilku albo kilkunastu nogach - opowiadał w rozmowie z money.pl, którą dokładnie opisywaliśmy w tym artykule. W rozmowie z PAP-em mówił, że gdy objął stanowisko prezesa w lutym, Poczta Polska była "w stanie śmierci klinicznej". Tłumaczył, że aby uratować Pocztę Polską "trzeba ją wymyślić na nowo". 

Więcej o: