Ogromne kłopoty Gazpromu. Chluba Putina zalicza spektakularny upadek

Według najnowszego raportu Gazpromu w 2023 rosyjski koncern energetyczny w 2023 roku osiągnął najniższy wynik w swojej historii. Na fatalną kondycję koncernu, w tym zmniejszenie produkcji gazu oraz zamrożenie odwiertów wpłynęły głównie europejskie sankcje oraz brak perspektyw na nowe kontrakty związane z eksportem do Chin.
Gazprom z najgorszym wynikiem od początku istnienia
Fot. REUTERS/Alexander Kazakov

Gazprom, który powstał w 1989 roku z przekształcenia Ministerstwa Przemysłu Gazowego ZSRR, na początku swojego działania wydobywał 600 mld m sześc. gazu. Po 2000 roku ilość ta spadła do około 500 m sześc. rocznie. W 2012 roku produkcja spadła poniżej 500 mld, a już dwa lata później, po aneksji Krymu w 2014 roku produkcja osiągnęła wynik 420 mld. W kolejnych latach koncern kilkukrotnie zwiększał produkcję, która znalazła się ponownie na poziomie około 500 mld sześc. Wzrost zatrzymała jednak pełnoskalowa inwazja na Ukrainę, która doprowadziła Gazprom do prawdziwej zapaści.

Zobacz wideo Adrianna Dębska i Marcin Pyć: W skali roku czołowi polscy twórcy internetowi zarabiają kilkaset tysięcy

Ogromne kłopoty Gazpromu. Tak niskiego wyniku jeszcze nie było

Według najnowszego raportu Gazpromu na koniec 2023 roku koncern wydobył 359 mld sześc. gazu. To o 13 proc. mniej niż w 2022 roku oraz o ok. 30 proc. mniej niż w przedwojennym 2021 roku. Jak podkreślił portal The Kyiv Independent, rosyjski gigant gazowy nie będzie w stanie odrobić tych strat przez co najmniej 10 lat. Z raportu wynika, że w ciągu kolejnej dekady eksport gazu do Europy ma wynieść średnio 50-75 mld m sześc. rocznie. Wszystko za sprawą zachodnich sankcji wymierzonych w rosyjski przemysł naftowy i gazowy.

Rosja szuka alternatywnych rynków zbytu. Co z Chinami? 

Problemem Gazpromu pozostaje także brak kontraktów na dostawę gazu do Chin. Co więcej, ceny, jakie może tam osiągnąć koncern, są znacznie niższe niż na niedostępnym już w większości rynku europejskim. Dodatkowo pozostają jeszcze ograniczenia infrastrukturalne. Z ich powodu w Chinach nie da się uplasować więcej niż 80 mld m sześc. gazu rocznie, a Rosjanie nie są w stanie wypracować z Chińczykami porozumienia w sprawie budowy drugiego gazociągu. Według źródeł brytyjskiego dziennika "The Financial Times" negocjacje w sprawie tego projektu utknęły w martwym punkcie. Co ważne, rosyjskie banki inwestycyjne w prywatnych raportach wykluczyły chiński kontrakt z przyszłych wycen Gazpromu.

W obliczu wszystkich tych wyzwań Gazprom zwraca się w stronę taniego rynku krajowego oraz państw byłego Związku Radzieckiego w tym Kazachstanu, Uzbekistanu, czy Kirgistanu. W planach koncernu państwa te miałyby zastąpić utracone rynki europejskie. Dodatkowo firma ogłosiła gotowość do sprzedaży części należących do niej nieruchomości. Na sprzedaż wystawiono między innymi 5-gwiazdkowy Imperial Park Hotel & Spa.

Więcej o: