Wojskowy wywiad Ukrainy przekazał, że zniszczono najnowocześniejszy rosyjski supermyśliwiec V generacji, Su-57. Ukraińscy wojskowi podkreślają, że trafienie Su-57 " jest pierwszym takim przypadkiem w historii". Dowodem na sukces mają być m.in. zdjęcia satelitarne.
Do ataku dronowego na bazę lotniczą pod Achtubińskiem, gdzie znajduje się centrum testowe i lotów doświadczalnych, miało dojść w minioną sobotę 8 czerwca. Ukraińcy o sukcesie poinformowali dzień później, zamieszczając dwa zdjęcia satelitarne. Na jednym z piątku widać całą maszynę, ale na drugim można dostrzec m.in. charakterystyczne plamy po pożarze.
Natomiast w poniedziałek Maxar Technologies, amerykańska firma technologiczna, opublikowała zdjęcie satelitarne miejsca stacjonowania Su-57 w wysokiej rozdzielczości. Rosyjska baza jest oddalona od linii frontu o blisko 600 kilometrów.
Obserwator wojskowy Ołeksandr Kowalenko ocenił, że trafienie supermyśliwca to dla Moskwy "kompromitacja porównywalna do zniszczenia samolotu A-50 czy Tu-95MS". Su-57 to supernowoczesny samolot typu Stealth wchodzący w skład rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych, który może przenosić m.in. rakiety Ch-59 oraz Ch-69. Rosyjskie kanały w mediach społecznościowych przyznają, że do ataku rzeczywiście doszło, ale Su-57 został jedynie uszkodzony. Rosja posiada zaledwie kilka maszyn tego typu, a koszt jednego supermyśliwca tego typu szacuje się na blisko 3,2 miliarda rubli. Zdaniem zachodnich ekspertów Su-57 jest wykorzystywany przez Rosjan przeciwko Ukrainie, ale w ograniczonym zakresie.