Podczas lotu z Kairu do miasta Taif w Arabii Saudyjskiej pasażerowie samolotu Airbus A320 należącego do prywatnej firmy Sky Vision Airlines usłyszeli od pilota przerażający komunikat. - Z powodu śmierci mojego brata i przyjaciela, kapitana Hassana, zmieniamy trasę lotu na lotnisko w Dżuddzie. Przepraszamy za niedogodności - powiadomił pilot. Historię opisał serwis "Egypt Independent".
Film z momentu, gdy ogłaszano tę tragiczną wiadomość, szybko zyskał popularność w mediach społecznościowych. Widać na nim przerażonych komunikatem pasażerów.
Awaryjne lądowanie przebiegło bezproblemowo. Samolot musiał jednak wylądować około 200 km od miejsca docelowego. W Dżuddzie, gdzie wylądowano, wciąż znajdować się ma ciało pilota. Egipt nie rozpoczął jeszcze transportu jego ciała. Zanim mężczyzna zmarł, miał zgłaszać "problemy zdrowotne". Powodów jego śmierci nie podano.
W ostatnich latach doszło do kilku podobnych sytuacji. W sierpniu zeszłego roku jeden z pilotów lotu z międzynarodowego lotniska w Miami (USA) do Santiago (Chile) źle się poczuł i poszedł do toalety, gdzie upadł. Znaleziono go nieprzytomnego. Doznał objawów związanych z zatrzymaniem akcji serca. Próbowano go reanimować, ale pomimo starań, pilot zmarł.
Z kolei w styczniu 2023 roku jeden z pilotów samolotu linii lotniczych Ryanair z Londynu do Rzeszowa nagle stracił przytomność, a samolot zaczął drastycznie tracić wysokość. Drugi pilot natychmiast przejął stery i rozpoczął awaryjne lądowanie w Krakowie. Samolot wylądował na lotnisku w Balicach około godz. 22. Na miejscu czekali medycy, którzy natychmiast udzielili mężczyźnie pomocy.