National Westminister Bank zamyka polski oddział - poinformował za instytucją Reuters. To oznacza, że ze swoich stanowisk zostanie zwolnionych 1,6 tys. osób w naszym kraju. Nie wszyscy pozostaną jednak bezrobotni. Bank pozbędzie się na stałe 45 proc. załogi. Pozostałe 55 proc. zostanie przeniesione do oddziałów w dwóch innych krajach, gdzie zostaną utworzone analogiczne stanowiska do tych, na których dotąd pracownicy ci byli zatrudnieni.
Decyzja o zamknięciu oddziału została podjęta ze względu na zakończenie projektu dotyczącego konkretnych przestępstw finansowych, przekazał rzecznik. Z tego powodu część osób przestała być po prostu potrzebna. Projekt dotyczył weryfikacji tożsamości klientów oraz szczegółowej analizy ich wiarygodności finansowej i zgodności z przepisami.
Zanim projekt dobiegł końca, NatWest Bank potraktował jego finalizację jako okazję to przeprowadzenia audytu na temat obecności banku w Polsce. Ostatecznie zdecydowano się nie kontynuować działalności w naszym kraju. NatWest Bank działał w obszarze przestępstw finansowych, technologii, finansów oraz ryzyk.
Zamknięcie polskiego oddziału zbiegło się z szerszymi zmianami w NatWest. Bank pierwszy raz od 2008 roku ma ponownie stać się w pełni prywatną instytucją. Zmiany zostały jednak wstrzymane w związku z wyborami parlamentarnymi w Wielkiej Brytanii, które odbędą się 4 lipca. Bank w ostatnim czasie jest w niezłej sytuacji finansowej. W lutym informował o wzroście rocznie zysku o 20 proc., co zawdzięcza podwyżce stóp procentowych.