Daniel Obajtek poucza Unię Europejską. Chodzi o sankcje. "My nie byliśmy naiwni"

Daniel Obajtek skomentował nałożenie przez UE pierwszy raz od inwazji Rosji sankcji na skroplony gaz ziemny. Był prezes Orlenu pochwalił się, że Polska już dawno odcięła się od rosyjskiego gazu. Obajtkowi zarzucono kłamstwo. Czy naprawdę minął się z prawdą?
Daniel Obajtek (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

"Po tygodniach negocjacji i przełamaniu oporu Niemiec Unia uzgodniła pierwsze sankcje na rosyjski gaz, obejmujące przeładunek i odsprzedaż LNG. My nie byliśmy naiwni, nie czekaliśmy na unijne sankcje, już w 2023 roku odcięliśmy Polskę zarówno od rosyjskiego gazu, jak i rosyjskiej ropy" - skomentował na X zatwierdzony w czwartek 14. pakiet sankcji Daniel Obajtek, były prezes Orlenu. Użytkownicy portalu zwrócili jednak uwagę, że nowy europoseł mija się z prawdą, bo to Rosja pierwsza odcięła nas od gazu. Sytuacja jest jednak znacznie bardziej skomplikowana.

Zobacz wideo Ekspert: Gazu nie ma na całym świecie. Ceny będą wysokie przez lata

Daniel Obajtek komentuje 14. pakiet sankcji. Minął się z prawdą? Nie do końca

Niedługo po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Polska zdecydowała, że nie podpisze nowego kontraktu na dostawy z Rosji. Zanim jednak umowa wygasła, Gazprom sam 28 kwietnia 2022 roku zdecydował, że odcina kurek. Unia z czasem wprowadziła sankcje na gaz z Rosji płynący rurociągami, ale restrykcje nie dotyczyły LNG. 

Polska jednak sama poczyniła przygotowania do odejścia od skroplonego gazu ziemnego. Uruchomienie Baltic Pipe pozwoliło na zasilanie polskiego systemu gazem z Norwegii. Orlen chwalił się na początku 2023 roku, że dzięki temu oraz dzięki dostawom LNG z USA i krajowemu wydobyciu, rosyjski surowiec udało się w całości zastąpić importem z innych kierunków. Jednocześnie w 2023 roku Polska nadal importowała z Rosji LPG. 

Prawdą jest więc, że to Gazprom pierwszy odciął nas od gazu, Polska jednak rzeczywiście przygotowała się na uniezależnienie od dostaw z Rosji i wyprzedziła w tym częściowo Unię Europejską, ale tylko w kwestii LNG. Wspólnota dopiero w 12. pakiecie sankcji w grudniu 2023 roku zdecydowała się, że kraje członkowskie mają rok na odejście od rosyjskiego LPG, a problem z LNG został zaadresowany dopiero w ostatnim, 14. pakiecie sankcji. 

Unia Europejska wprowadza sankcje na LNG. 14. pakiet wejdzie w życie już niedługo

Nowe sankcje wejdą w życie 24 czerwca. Unia Europejska dopiero po przeszło dwóch latach od wojny pierwszy raz uderza w sektor gazowy, wciąż jednak nie z pełną siłą. Nie wprowadzono bowiem pełnego embarga, a jedynie zakaz przeładunku w europejskich portach rosyjskiego gazu skroplonego. Restrykcje obejmują też projekty LNG Arctic i Murmańsk.

Ponadto Unia chce uderzyć sankcjami również w część statków z tzw. floty cieni, która przewozi rosyjską ropę, łamiąc wcześniejsze unijne sankcje. Od przyszłego tygodnia będzie obowiązywał również zakaz importu helu oraz zakaz działalności na terenie Unii firm transportowych, które w co najmniej jednej czwartej są własnością Rosjan. Szczegóły pakietu, który zostanie ujawniony dopiero z chwilą wejścia w życie

Więcej o: