"W wyniku wieloletnich zaniedbań nadal zmagamy się z poważnymi brakami osób z licencją kontrolera ruchu lotniczego w większości organów kontroli ruchu lotniczego" - alarmuje Związek Zawodowy Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Szkolenia dla nowych pracowników w latach 2018-2023 były ograniczane, a momentami wręcz wstrzymywane. Między innymi przez to loty w Gdańsku regularnie są opóźniane.
Związkowcy "od wielu lat podkreślają (...) konieczność zwiększenia naboru i ilości przeprowadzanych szkoleń w celu osiągnięcia przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej wystarczających kadr do zapewniania bezpiecznej i płynnej żeglugi w polskiej przestrzeni powietrznej". W czasie wiosennej rekrutacji na stanowisko kontrolera ruchu lotniczego do PAŻP wpłynęło ponad 2500 zgłoszeń. 37 kandydatów i kandydatek na stanowisko kontrolera ruchu lotniczego rozpoczęło już dwuletni kurs.
Zwiększenie nowych adeptów niekonicznie musi oznaczać rozwiązanie tego problemu. Wnp.pl opisuje, że jest inny problem, który może wkrótce wybuchnąć w twarz polskiemu sektorowi lotnictwa. Otóż podpisane w 2022 roku porozumienie miało zmniejszyć dysproporcje w poziomach przychodów między pracownikami. Tak się jednak nie stało. Pracując w Warszawie, można zarobić nieporównywalnie więcej, niż w Gdańsku, przez co w pozostałych miastach brakuje personelu.
Wnp.pl dowiedział się, że po wprowadzeniu nowego regulaminu wynagradzania kontrolerzy ruchu lotniczego z Warszawy mieliby zarabiać około 32 tys. zł brutto miesięcznie, a pracownik z Gdańska około 17 tys. zł brutto. - Nowy regulamin 'dosypuje' wszystkim w całej Polsce po równo procentowo. Również kontrolerom warszawskim. A to oznacza, że kwotowa różnica w zarobkach między stolicą a lotniskami regionalnymi, nie tylko nie zostanie zasypana, ale nawet się pogłębi - mówi w rozmowie z money.pl jeden ze związkowców.
Regulamin z nowymi stawkami został jednak zaakceptowany przez stronę społeczną. Musi jeszcze zostać podpisany przez ministra infrastruktury. Nowe zasady wynagradzania kontrolerów miały wejść w życie 1 lipca tego roku, ale podpisu nadal nie ma. Temperatura w PAŻP robi się coraz bardziej gorąca. Rośnie obawa, że jeśli przepisy nie wejdą w życie, może dojść do powtórki z 2022 roku. Dwa lata temu z powodu niekorzystnych zmian warunków pracy wypowiedzenia złożyło prawie 200 kontrolerów, co doprowadziło do paraliżu nieba w Polsce.
Biuro prasowe PAŻP w odpowiedzi na pytania money.pl uspokaja jednak, że "obecna sytuacja jest diametralnie inna niż w 2022 roku, ponieważ realizowane są ustalenia i wspólnie ze stroną społeczną wypracowany został bardziej korzystny regulamin wynagradzania". Również związkowcy przyznają, że tym razem powinno obejść się bez protestów.