Na skutek nowelizacji ustawy o transporcie od 17 czerwca kierowcy popularnych aplikacji przewozowych zostali zobligowani do posiadania polskiego prawa jazdy. Działanie to miało na celu między innymi zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów oraz bezpieczeństwa w całym ruchu drogowym. Wcześniej policja nie była w stanie weryfikować kierowców z innych państw, którzy stanowią wysoki odsetek wśród wszystkich pracowników zatrudnianych przez aplikacje przewozowe.
Jak się okazało po pierwszym tygodniu obowiązywania zmienionych przepisów, nie wszyscy zastosowali się do nowych wymogów. Skala problemu jest bardzo duża - zaalarmował dziennik "Rzeczpospolita". Według statystyk stołecznej policji tylko w samej Warszawie na 65 przeprowadzonych w ubiegłym tygodniu kontroli, co czwarty kierowca nie posiadał polskich uprawnień do prowadzenia samochodu. W efekcie nałożono 18 mandatów karnych, a Straż Graniczna, która także uczestniczyła w kontrolach, zatrzymała czterech obcokrajowców.
Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" w warszawskim ratuszu, kontroli podlegali wyłącznie kierowcy, a nie firmy, które pośredniczą w przewozie osób. Co ważne kontrole wykazały również, że niemal co dziesiąty kierowca nie posiadał licencji na przewóz taksówką, a w 20 proc. przypadków nie stwierdzono wypisu z licencji. 10 proc. kierowców świadczyło swoje usługi bez oznaczeń "taxi". Znalazło się także dwóch kierowców, którzy w ogóle nie posiadali uprawnień do prowadzenia pojazdu, a w trzech przypadkach samochody nie były zgłoszone do wykonywania usług taksówkarskich.
Takie kontrole przeprowadzono także w innych miastach Polski, gdzie wyniki okazały się być podobne. - W wyniku podjętych działań dokonano 32 kontrole kierujących pojazdami wykonującymi przewóz osób z wykorzystaniem aplikacji. Ujawniono jedną osobę nielegalnie przebywającą na terenie Polski, w trzech pojazdach stwierdzono nieprawidłowości stanu technicznego, co skutkowało zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych, nałożono też łącznie sześć mandatów karnych - wyliczała podkom. Wioletta Szubska z Wydziału Prasowo-Informacyjnego Komendy Głównej Policji cytowana przez "RZ".
Kontrole mają być przeprowadzane cyklicznie. Jak widać, nieprawidłowości na rynku taxi wciąż jest dużo. Co ważne, niemal od razu po wprowadzeniu nowego prawa część z firm uczestniczących w przewozie osób odcięła od zleceń wielu kierowców. Wśród popularnych aplikacji pojawił się jednak wyjątek, o czym pisaliśmy wcześniej w Next. Kierowcy Ubera nadal jeżdżą na starych zasadach. Firma wyjaśnia, że nowelizacja przepisów zabrania jedynie rejestrowania do platformy nowych kierowców bez polskiego prawa jazdy. Spółka twierdzi, że konsultacje prawne, które przeprowadziła, potwierdzają takie rozumienie przepisów. Z kolei rywalizujące z Uberem firmy podkreśliły, że ich konkurent zaledwie w jeden dzień przejął w ten sposób część rynku. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Uber ma własną interpretację prawa. Jego kierowcy jeżdżą bez polskiego prawa jazdy. Co na to policja?