Chodzi o Małaszewicze (gmina Terespol, powiat bialski) w województwie lubelskim. Według RMF FM decyzja o wprowadzeniu bardzo szczegółowych kontroli w wielkim terminalu celnym na granicy z Białorusią ma być "wyjątkowo dotkliwym ruchem wobec Mińska".
Według nieoficjalnych ustaleń rozgłośni wnikliwe kontrole mają dotyczyć towarów wjeżdżających do Polski. "Chodzi o zapobieżenie dostawaniu się do Unii Europejskiej niebezpiecznych przedmiotów i substancji" - czytamy.
RMF FM podaje również, że kilka dni temu do Mińska kanałami dyplomatycznymi popłynął sygnał, że "nie będziemy dłużej tolerować presji migracyjnej na naszą granicę", a także przetrzymywania w więzieniu polskiego dziennikarza i działacza społecznego Andrzeja Poczobuta. Jednak Białoruś jak dotąd nie udzieliła "żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi" w tej sprawie.
W Małaszewiczach znajduje się jeden z największych w Polsce i Europie tzw. suchy port przeładunkowy PKP o znaczeniu międzynarodowym. Miejscowość jest położona dziewięć kilometrów od granicy polsko-białoruskiej. Przez tamtejszy port na zachód przepływa znaczna część transportów ze wschodu, w tym główne lądowe dostawy z Chin. Drogą kolejową jadą do portu w Gdańsku oraz do krajów Unii Europejskiej. "Ten tranzyt jest dla białoruskiego reżimu pokaźnym źródłem dochodów. Jego ograniczenie może spowodować wiele skutków" - dodaje RMF FM.