Rezygnacja z podatku od aut spalinowych to tylko przykrywka? Będzie inna opłata

Zgodnie ze zmianami w KPO nie będzie podatku od samochodów spalinowych. Zamiast tego rewizja planu uzgodniona przez rząd z Komisją Europejską przewiduje wprowadzenie tzw. opłaty środowiskowej.
Samochody (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek 2 lipca Komisja Europejska zgodziła się na zaproponowane przez Polskę zmiany w Krajowym Planie Odbudowy. Modyfikacje polegały między innymi za zastąpieniu podatku od samochodów spalinowych dopłatami do zakupu aut elektrycznych.

Zobacz wideo Elektryczne samochody? Derski: Jeszcze w latach 50. będziemy użytkować samochody spalinowe!

Tak zrewidowany KPO polski rząd przyjął już 30 kwietnia. "Podatku od posiadania aut spalinowych w Polsce nie będzie! Komisja Europejska pozytywnie rozpatrzyła wniosek Ministerstwa Klimatu i Środowiska w tej sprawie" - ogłaszała wówczas ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska. "Kij zamieniamy na marchewkę" - pisała w mediach społecznościowych. Jak w rzeczywistości będzie wyglądać nowe prawo?

Podatek od aut spalinowych zamienił się w opłatę środowiskową

Jak wskazała "Gazeta Wyborcza", pomimo rezygnacji z planu wprowadzenia podatku od posiadania samochodów osobowych z silnikami spalinowymi, skonstruowanego według zasady "zanieczyszczający płaci", w I kwartale 2026 roku zostanie wprowadzona tzw. opłata środowiskowa. W ramach opłaty środowiskowej posiadacze samochodów osobowych oraz pojazdów dostawczych z silnikami spalinowymi będą zmuszeni płacić kwotę uzależnioną od emisji dwutlenku węgla i tlenków azotu.

Nie wiadomo, jaki charakter będzie mieć nowa opłata środowiskowa. Nie jest także jasne, czy będzie trzeba ją zapłacić tylko raz, czy też cyklicznie. Informacje te nie zostały wyszczególnione w dokumencie Komisji Europejskiej. Wiadomo jednak, że z opłaty mogą zostać zwolnieni przedsiębiorcy, którzy posiadają wyłącznie jeden samochód. Nie zmienia to faktu, że dla większości z nich nowa opłata będzie oznaczała wzrost kosztów prowadzenia działalności. 

Coraz mniej czasu na wydanie pieniędzy z KPO

Tylko w 2024 roku Polska chce uzyskać z Krajowego Planu Odbudowy około 23 miliardów euro. W kwietniu do Polski trafiło 6 miliardów 300 milionów euro. Pieniądze pojawiły się w ramach pozytywnie zaopiniowanego wniosku, uzależnionego od gwarancji niezależności sądownictwa. Pięciomiliardowa zaliczka, która na polskie konto została przelana pod koniec ubiegłego roku, nie była powiązana z żadnymi warunkami i została wypłacona w ramach programu REPowerEU.

Co ważne, pełna, 60-miliardowa pula pieniędzy z KPO, które należą się Polsce, musi zostać wydana do 2026 roku. Od pewnego czasu trwają jednak rozmowy na temat wydłużenia tego terminu. Polska znajduje się bowiem wśród szerszej grupy państw, która ma świadomość, że może mieć problem z wydaniem unijnych pieniędzy.

Więcej o: