Lasy Państwowe podały PAP, że według danych GUS w latach 2019-2023 aż 5,3 mln ton drewna wyeksportowano do Niemiec. Stanowiło to 37 proc. całości eksportu w tamtym czasie. Na drugim miejscu znalazły się "inne kraje" oraz 5,1 mln ton drewna - 35 proc. surowca, i za nimi Chiny, do których trafiły 4 mln ton, czyli 28 proc. z 14,3 mln eksportu.
Według Lasów Państwowych do "innych krajów" w latach 2019-2023 zaliczono m.in. Słowację, Czechy, Szwecję, Litwę i Estonię. To właśnie one w ubiegłym roku zajęły pierwsze miejsce, przejmując 43 proc., czyli 917 tys. ton z 2,2 mln całości eksportu nieprzetworzonego drewna.
Niemcy spadły na drugie miejsce z 40-proc. udziałem i 851 tys. tonami drewna. Chiny ponownie znalazły się na trzeciej pozycji z 18 proc. udziałem w eksporcie i 383 tys. ton surowca.
PAP przypomina, że szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska informowała już o planowanych ograniczeniach w eksporcie nieprzetworzonego drewna z naszego kraju. Jednym z pomysłów było skierowanie większej puli do stałych i wieloletnich klientów Lasów Państwowych. Inną kwestię stanowiło także premiowanie przedsiębiorców, którzy przy zakupie będą w większym zakresie przetwarzać drewno w Polsce.
Lasy Państwowe poinformowały przy tym, że pierwsze zmiany w systemie sprzedaży drewna prawdopodobnie wejdą w życiu pod koniec tego roku. Nowe prawo miałoby zacząć oficjalnie obowiązywać od początku 2025 roku.