Bilet normalny na kolejkę na Kasprowy Wierch w jedną stronę kosztuje 115 zł, a ulgowy - 95 zł (według cennika na środę 17 lipca w godz. od 11:00 do 13:50, przejazd w pozostałe godziny jest nieco tańszy). Natomiast za przejazd w górę i w dół trzeba zapłacić 139 zł (ulgowy jest po 115 zł). Jak podaje serwis wp.pl, przy kasach nie ma tłumów chętnych.
- Jestem dzisiaj w ograniczonym składzie, druga część rodziny wybrała inną atrakcję. Za te bilety naprawdę słono się płaci - powiedziała portalowi jedna z turystek, która czekała w kolejce. Z kolei czteroosobowa rodzina, która za przejazd kolejką na Kasprowy Wierch w dwie strony musi zapłacić ok. 560 zł, stwierdziła, że "ceny trochę odstraszają". - W Niemczech też mamy takie kolejki, ale kosztują 5 euro. Uważam, że to jest trochę wyciąganie z tych turystów - zwróciła uwagę inna turystka.
Kolejne osoby zauważyły natomiast, że kolejki na Kasprowy Wierch "jeżdżą prawie puste", a turyści tylko pytają o cenę i odchodzą. - My wolelibyśmy chyba już iść na nogach, niż jechać tą kolejką - powiedział Sławomir w rozmowie z wp.pl.
"Ile? Wjazd kolejką na Kasprowy dla dwóch osób to blisko 280 zł. Ulgowy za 115 zł?" - dziwi się Grzegorz Marczak, właściciel i redaktor naczelny bloga antyweb.pl. "Chętnych i tak nie brakuje. Z tego co pamiętam, w zeszłym roku nie było opcji na zakup biletu z marszu. Zakładam, że w sezonie jest tak cały czas" - odpowiedział Maciej Michalewski, założyciel firmy Element.
Czy to rzeczywiście drogo? Jak wygląda sytuacja w innych krajach? W internecie temat wywołał burzliwą dyskusję. Do Next.gazeta.pl napisał pan Maciej i podał przykład Szwajcarii. "Dla porównania w Szwajcarii ceny wjazdów na górskie szczyty są wyższe, ale tylko dla turystów. Na przykład porównywalny wysokością do Kasprowego Pilatus obok Lucerny to koszt około 350 zł za osobę dorosłą w obie strony. Infrastruktura na szczycie jest bardziej rozbudowana, a widoki bardziej spektakularne" - stwierdził.
"Położony pół godziny jazdy dalej Titlis to wysokość 3238 metrów i lodowiec, a do tego również znacznie bardziej rozbudowana infrastruktura. Cena za dorosłego w obie strony około 420 zł. Tańsza jest na przykład położona w tym samym regionie góra Rigi o wysokości 1797 metrów ze spektakularnymi widokami we wszystkie strony, rozbudowaną infrastrukturą na szczycie oraz możliwością jazdy zabytkową i urokliwą koleją zębatą. To koszt około 250 zł w obie strony" - dodał.
Nasz czytelnik zaznaczył, że osoby mieszkające w Szwajcarii mogą w łatwy sposób zmniejszyć wydatki o 50 proc. Wystarczy bowiem zakupić roczną kartę lojalnościową kolei państwowych SBB za 190 franków szwajcarskich (to koszt ok. 830 zł według aktualnego kursu walut). "Biorąc pod uwagę, że średnia szwajcarska pensja jest około czterech razy wyższa niż polska, to ceny wyprawy w góry dla Szwajcara są względnie znacznie mniejsze niż dla Polaka" - przekazał nam pan Maciej.
Tymczasem ekonomiści mBanku zauważają, że wjazd kolejką na Dachstein (Austria) w dwie strony (według cennika na środę 17 lipca) to koszt ok. 52 euro, tj. ok. 222 zł według aktualnego kursu walut. "Oczywiście kolejka w kraju o innej sile nabywczej. Tak czy inaczej, dla Polaka Kasprowy jest nadal o prawie połowę tańszy niż np. Dachstein. Podobnie jak Łomnica na Słowacji (też Tatry)" - czytamy.