W piątek 12 lipca nieznany mężczyzna zadzwonił do drzwi posiadłości 74-letniego Camerona w Herrsching am Ammersee w Bawarii. Gdy były szef działu designu w koncernie Rolls-Royce'a otworzył drzwi, mężczyzna zadał mu cios nożem i uciekł - podaje niemiecka gazeta "Bild". Żona projektanta Verena Kloos uciekła do domu sąsiadów i wezwała policję. Służby znalazły ciało Iana Camerona w wejściu do jego posiadłości.
Policja podejrzewa, że napastnik chciał okraść projektanta. Ian Cameron posiadał w garażu kolekcję cennych samochodów. Wcześniej odcięty został prąd oraz kamery monitoringu w garażu. - Jeśli kable zasilania zostały odcięte, oznacza to dobre przygotowanie do włamania. Jednak niezwykle rzadko zdarza się, by włamywacz bądź złodziej, który przygotowuje się w ten sposób, dźgał potem kogoś na śmierć - ocenił jeden ze śledczych w rozmowie z gazetą "The Sun".
Policja wciąż prowadzi poszukiwania napastnika. Wiadomo, że mężczyzna przed pójściem do Camerona robił zakupy w sklepie oddalonym o ok. 1,3 km od posiadłości projektanta. Służby uzyskały nagrania z monitoringu, natomiast sąsiedzi podali dokładny rysopis poszukiwanego. W obławie bierze udział 30 policjantów - podaje "Bild".
Ian Cameron przez 20 lat pracował w Rolls-Royce, w tym przez 13 lat zajmował stanowisko głównego projektanta marki. Cameron był uznanym ekspertem od zabytkowych samochodów. Uczestniczył w projektowaniu takich modeli jak Ghost, Phantom, Z8 i seria 3. Na emeryturę odszedł w 2013 roku, po czym pracował jako ambasador marki Rolls Royce. Założył również własną firmę konsultingową w zakresie projektowania.