Polska Żegluga Morska odnotowała 905,98 mln zł straty za 2023 rok. Dotyczyła ona głównie dochodów związanych z działalnością podstawową przedsiębiorstwa. "Prawie miliard złotych na minusie to dobitny przykład na katastrofalne zarządzanie majątkiem państwowym za czasów PiS. Mamy dużo do naprawienia, ale zrobimy to" - napisał na portalu X wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.
- To duży, nagły dołek, dlatego że w roku poprzednim wynik był zdecydowanie lepszy i na plusie. I nagle jest duża strata też na działalności podstawowej przedsiębiorstwa - dodał wiceminister cytowany przez Internetową Agencję Radiową. W związku z wynikiem Polskiej Żeglugi Morskiej resort planuje kompleksową naprawę działań grupy. - Trwa wyłonienie nowego dyrektora spółki. Jestem przekonany, że zostanie wybrana osoba, która będzie w stanie poprowadzić to przedsiębiorstwo do kolejnych sukcesów, które miały miejsce przecież - podkreślił Marchewka.
W kwietniu tego roku szczecińska redakcja "Gazety Wyborczej" przekazała, że funkcję dyrektora naczelnego Polskiej Żeglugi Morskiej stracił Andrzej Wróblewski. Rzecznik grupy Krzysztof Gogol poinformował wówczas, że decyzja została poinformowana "po przeprowadzeniu wnikliwego audytu przedsiębiorstwa, który wykazał m.in. konieczność zbudowania zupełnie nowej strategii rozwoju firmy". W oczekiwaniu, aż nowy dyrektor zostanie wyłoniony w konkursie, przedsiębiorstwem kieruje tymczasowo Dariusz Doskocz.
Polska Żegluga Morska to największy w Polsce i jeden z największych Europie armatorów. Działalność rozpoczęła w 1951 roku. Obecnie posiada w swojej flocie 56 statków, spośród których większość stanowią masowce. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w żegludze między Europą a portami Wielkich Jezior Amerykańskich. Jest również właścicielem promów kursujących między Świnoujściem a Szwecją.