W czwartek (18 lipca) w nocy doszło do poważnej awarii systemów komputerowych Microsoft. Problemy, wywołane przez aktualizację antywirusa Falcon Sensor firmy CrowdStrike, spowodowały między innymi utrudnienia na lotniskach i dworcach kolejowych. Ich skutki wciąż są odczuwalne w wielu państwach świata. Z kłopotami w wielu państwach mierzą się również między innymi szpitale oraz banki. W sprawie tych ostatnich głos zabrała polska Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).
Jacek Barszczewski z biura komunikacji Urzędu KNF przekazał portalowi Money.pl, że kwestia globalnej awarii oraz jej potencjalnych skutków jest na bieżąco monitorowana i analizowana. Raporty w sprawie przejściowych problemów z dostępnością do usług bankowych w Polsce trafiają na bieżąco do Urzędu. - Mają one w chwili obecnej charakter marginalny, a część z nich jest niepowiązana bezpośrednio z awarią systemów Microsoft - podkreślił Barczewski. W rozmowie z portalem uspokajał również dr Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. - Globalna awaria systemów Windows nie ma wpływu na działanie banków w Polsce. Prowadzimy wzmożony monitoring w sektorze bankowym. Sytuacja jest pod kontrolą - oznajmił.
TVN24 skierował zapytanie o możliwe utrudnienia w związku z awarią do największych banków w Polsce. Z uzyskanych przez redakcję informacji wynika, że w większości z nich nie odnotowano problemów. "Sytuacja jest stabilna, a eksperci ds. bezpieczeństwa na bieżąco monitorują sytuację" - przekazał PKO BP. Pekao oznajmiło natomiast, że "nie ma problemów z dostępnością usług dla klientów". O prawidłowym działaniu systemów poinformowały również mBank, ING Bank Śląski oraz Santander. Bank Millennium przekazał natomiast, że nie korzysta z oprogramowania, którego dotyczy awaria.