W projekcie budżetu Kancelarii Sejmu na 2025 roku, do którego dotarł "Fakt", założono "przeliczenie wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych 104,1 proc. środków na prowadzenie biur klubów i kół poselskich i parlamentarnych oraz ryczałtów dla biur poselskich". Oznaczałoby to podwyżki o 4,1 proc., czyli jakieś 900 złotych. Rocznie byłby to wzrost wydatków o około pięć milionów złotych.
Mowa o tzw. ryczałcie na prowadzenie biura poselskiego. To pieniądze, które są przeznaczane na m.in. wynagrodzenia pracowników biur poselskich, usługi telekomunikacyjne związane z wykonywaniem mandatu poselskiego i przejazdy posła samochodami. Z niego pokrywa się także takie wydatki bieżące, jak czynsz, opłaty za energię elektryczną i cieplną, gaz i wodę oraz drobne naprawy, remonty lub zakup przyrządów biurowych. Bez względu na liczbę prowadzonych przez danego posła biur każdy otrzymuje 22 tysiące złotych miesięcznie.
Podwyżka miałaby wejść w życie od 1 stycznia 2025 roku. "Fakt" dowiedział się, że wydatki na Sejm w przyszłym roku mają być rekordowe. Na utrzymanie Sejmu ma zostać przeznaczone 849 mln 622 tys. zł. To o 11 proc. więcej niż w roku bieżącym. Obecnie wynoszą one 765 mln zł. Wyższe wydatki w 2025 roku wynikają również z tego, że na przyszyły rok zaplanowane są prace remontowe oraz inwestycyjne w Sejmie.
Warto jednak przypomnieć, że już w tej kadencji zwiększono wydatki na prowadzenie biur poselskich. Pod koniec 2023 roku ryczałt podniesiono z 19 tys. zł do 22 200 zł. Wydatki Kancelarii Sejmu w 2024 roku też zresztą wzrosły i to o 10 procent względem poprzedniego roku.