Nie żyje Gieorgij Czibisow, dyrektor ds. marketingu moskiewskiej giełdy. 44-latek wypadł z jachtu podczas rejsu po rzece w Moskwie - podają rosyjskie media, m.in. rtvi.com. Do zdarzenia doszło wieczorem w sobotę 27 lipca.
Jak podaje agencja Regnum, Czibisow poinformował żonę, że idzie na spacer. Później nie było z nim jednak kontaktu. Zaniepokojona kobieta zgłosiła więc sprawę do służb. Zdaniem świadków - znajomych Czibisowa, którzy też byli na jachcie - mężczyzna wpadł do wody, gdy odbijał od brzegu. To jednak tylko teoria, bo według ich relacji nikt nie widział, co się stało.
Dopiero po godzinie wszczęto alarm i poproszono ratowników o pomoc. Ciało Czibisowa odnaleziono następnego dnia. W związku ze zdarzeniem wszczęto postępowanie karne w sprawie naruszenia zasad bezpieczeństwa transportu wodnego.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę liczba tajemniczych zgonów rosyjskich biznesmenów i urzędników zaczęła rosnąć. Sam tylko Łukoil w ciągu dwóch lat stracił czterech wysoko postawionych kierowników, często otwarcie sprzeciwiających się wojnie.
Do tego między lutym a majem 2022 roku, na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, zginęło w dziwnych okolicznościach także co najmniej ośmiu oligarchów, m.in. powiązani z Gazpromem Andriej Kurkowski, Leoind Szulman i Aleksander Tiulakow. Zmarł również Władisław Awajew, były wiceprezes Gazprombanku.