Słowacja miesza przy winietach. Duża zmiana właśnie weszła w życie. Kierowcy mają na tym skorzystać

Słowacja wprowadza jednodniowe winiety na przejazdy autostradami i drogami ekspresowymi. Dotychczas najkrótszy czas ważności winiety wynosił dziesięć dni.
Autostrada (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Wjeżdżając do Słowacji nawet na chwilę, jeszcze do środy należało zapłacić 12 euro za dziesięciodniową winetę. Była to najczęściej kupowana winieta w I kwartale tego roku. Sprzedano ich prawie 570 tys. sztuk. Na rozwiązaniu tracili kierowcy, którzy jedynie przejeżdżali przez kraj, a musieli kupić winietę aż na dziesięć dni. Od sierpnia wprowadzono jednak do sprzedaży także winietę jednodniową. 

Zobacz wideo Karol Myśliński: Luksusowe samochody wypożyczają głównie przedsiębiorcy i pracownicy IT

Słowacja wprowadza winietę jednodniową

Koszt jednodniowej winiety to 5,40 euro. Wysokość narzuciła unijna dyrektywa, według której cena winiety na jeden dzień powinna być na poziomie 9 proc. ceny rocznej. Nie obowiązuje ona przez dobę od momentu zakupu, lecz do północy wybranego dnia kalendarzowego. Winietę można kupić z wyprzedzeniem na konkretny dzień.

"Bilet" na przejazdy słowackimi autostradami można kupić w prawie czterystu punktach sprzedaży na terenie kraju, przez aplikację mobilną lub stronę eznamka.sk. To oficjalny serwis Krajowej Spółki Autostradowej, dostępny również w języku polskim. Można tam kupić tzw. e-winietę, która jest przydzielona do konkretnego pojazdu online, dlatego nie trzeba naklejać jej szybę. Istnieją inne strony oferujące winiety, jednak mogą one naliczać dodatkowe opłaty. 

Słowacja wycofuje winietę roczną

Z początkiem sierpnia Słowacja wycofuje także roczną winietę ważną od stycznia do grudnia. Zostaje ona zastąpiona winietą na 365 dni, która kosztuje 60 euro. Co ważne, rezygnacja ze sprzedaży nie powoduje zmiany ważności tych już zakupionych, które domyślnie obowiązują do 31 stycznia 2025 roku. Obecnie można także zakupić winietę trzydziestodniową w cenie 17 euro. 

Więcej o: