MSZ ostrzega polskich turystów. "Opuszczenie tych miejsc będzie coraz trudniejsze"

MSZ wydało ostrzeżenie dla polskich turystów przed podróżami do Libanu, Izraela i Iranu. Niestabilna sytuacja w tamtym regionie może skutkować utrudnieniami z powrotem do Polski.
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W piątek 2 sierpnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych na platformie X wydało ważny komunikat dla podróżujących. Okazało się, że resort odnotował wzrost liczby polskich turystów wybierających się do krajów objętych konfliktem na Bliskim Wschodzie. 

Zobacz wideo Radosław Sikorski pokazał jak podróżuje do pracy. "Zawsze to parę kalorii"

"Opuszczenie tych miejsc będzie coraz trudniejsze". MSZ z poważnym komunikatem

"W związku z odnotowaniem wzrastającej liczby polskich turystów przyjeżdżających do Libanu, Izraela, Iranu przypominamy, że MSZ od dawna odradza wszelkie podróże w ten region. Niestabilna sytuacja zw. z bezpieczeństwem wskazuje, że opuszczenie tych miejsc będzie coraz trudniejsze" - przekazało ministerstwo. 

Ostrzeżenie resortu jest związane z eskalacją konfliktu pomiędzy Izraelem a wspieraną przez Iran grupą Hezbollah, która działa z terytorium Libanu. Jak opisywaliśmy, zaledwie w środę 31 lipca w Teheranie doszło do ataku izraelskich sił, wskutek którego zginął polityczny przywódca grupy Hamas Ismail Hanija. Iran zdążył już zapowiedzieć za to odwet.

LOT odwołuje rejsy do państw objętych konfliktem. Inne linie lotnicze robią to samo

Rzecznik LOT-u Krzysztof Moczulski poinformował Informacyjną Agencję Radiową, że odwołane zostaną loty z lotniska Chopina do Bejrutu z piątku 2 sierpnia z godz. 19.50 i z soboty 3 sierpnia z godz. 21.05 oraz do Tel Awiwu z piątku i soboty z godz. 21.10. Co ważne, anulowano też rejsy powrotne z Bejrutu do Warszawy z soboty 3 sierpnia z godz. 00.25 i z niedzieli 4 sierpnia z godz. 01.40 oraz z Tel Awiwu do Warszawy 3 i 4 sierpnia z godz. 02.05.

Podobną decyzję podjęły także linie Lufthansa, włoski przewoźnik ITA, Air India oraz amerykańskie United Airlines i Delta Air. Powodem odwołania lotów ma okazywać się m.in. wykorzystywanie w walkach na Bliskim Wschodzie dronów oraz rakiet, które mogą zagrozić samolotom. Istnieje także możliwość zagłuszania przez wojsko sygnału GPS.

Więcej o: