Agencja Reutera przypomniała, że firma Hugo Boss podawała, iż zawiesiła swoją działalność w Rosji po inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku tak jak inne zachodnie marki. Wstrzymana miała zostać również sprzedaż e-commerce oraz wszelkie formy reklamy niemieckiej firmy w Rosji.
"Możemy potwierdzić, że nasza rosyjska spółka zależna została sprzedana firmie Stockmann JSC, spółce należącej do jednego z wieloletnich partnerów hurtowych Hugo Boss w kraju" - przekazali przedstawiciele niemieckiego przedsiębiorstwa, cytowani przez Agencję Reutera. Co ciekawe, Stockmann ma podtrzymywać działalność w Rosji niezależnie od jej byłego fińskiego właściciela. On również sprzedał rosyjską część swojego biznesu jeszcze w 2014 roku po aneksji Krymu. Aktualnie domami towarowymi Stockmann na wschodzie kieruje rosyjski biznesmen Giennadij Lewkin.
Warunki finansowe transakcji nie zostały ujawnione. Rosja wymaga jednak, aby zagraniczne firmy sprzedawały swoje aktywa z co najmniej 50-proc. rabatem. Według agencji z rosyjskich dokumentów można wywnioskować, że do sprzedaży doszło 2 sierpnia. Stockmann JSC ma być aktualnie w posiadaniu 100 proc. Hugo Boss Rus, którego wartość nominalna sięga 40 mln rubli - ponad 470 tys. dolarów.
Do podjęcia ostatecznej decyzji o ukróceniu wszelki dostaw towarów do Rosji przekonywała Hugo Bossa m.in. organizacja B4Ukraine. Stanowi ona koalicję grup społeczeństwa obywatelskiego, które zajmują się zmuszaniem zachodnich firm do całkowitego zerwania współprac z rosyjskim rynkiem.
"Jeśli chodzi o naszą działalność hurtową, wywiązywaliśmy się ze zobowiązań umownych wobec naszych partnerów" - poinformowała w kwietniu niemiecka firma - "W tym kontekście Hugo Boss zawsze przestrzega istniejących sankcji UE".