"Rzeczpospolita" poinformowała, iż w ujęciu ogólnym Polacy aż w 50 proc. uznają Biedronkę za najtańszy sklep. W przypadku Lidla o jego niskich cenach przekonanych jest 20 proc. konsumentów. Dane te ulegają jednak zmianie w kontekście zakupów w wakacyjnych kurortach.
- Wynika to w dużym stopniu z tego, że zdecydowanie więcej konsumentów robi zakupy w Biedronce niż w Lidlu i Biedronka ma znacznie więcej sklepów - skomentował doktor Adam Czarnecki, wiceprezes ARC Rynek i Opinia, tłumacząc, dlaczego Biedronka wypada w ogólnym porównaniu lepiej.
- Konsumenci robiący zakupy w danej sieci są w większości przekonani, że ta sieć ma niższe ceny od innych. Mimo że aż jedna czwarta badanych nie ma na temat opinii, to jednak obu markom udało się wykreować wizerunek dwóch najtańszych marek sieci handlowych w Polsce - stwierdził ekspert. "Rz" podała, że w odniesieniu do kurortów wakacyjnych odsetek Polaków twierdzących, że Biedronka jest najtańszym sklepem spada do 28 proc.
Jak niedawno opisywaliśmy, Biedronka postanowiła uruchomić w swoich sklepach stanowisko asystenta kas samoobsługowych. Osoby te będą odpowiadać za pomoc klientom przy m.in. sprawnej obsłudze kasy samoobsługowej oraz udzielą odpowiedzi na pytania dotyczące cen, lokalizacji produktów czy programów lojalnościowych. Asystenci będą także kontrolować wiek kupujących artykuły wymagające potwierdzenia pełnoletności. Nowych pracowników można już spotkać w sklepach w regionach Krakowa i Warszawy.