Właściciel Żabki wezwał do wykupu akcji Comarchu. Polski gigant IT ma zniknąć z giełdy

CVC Capital i rodzina Filipiak wezwały do wykupu akcji Comarchu po nieco ponad 315 zł. To mniej niż wycena rynkowa spółki. Celem jest usunięcie firmy z giełdy. Czy warto sprzedawać udziały po tej cenie?
Comarch, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

W lipcu dowiedzieliśmy się, że najpewniej CVC Capital, fundusz, który jest właścicielem Żabki, kupi Comarch. Druga co do wielkości spółka IT w Polsce, której prezesem był zmarły w ubiegłym roku Janusz Filipiak, ma się wycofać z giełdy. CVC wraz z rodziną Filipiak oraz Anną Prokop ogłosiło we wtorek 13 sierpnia wezwanie do zakupu akcji po cenie 315,40 zł/szt. W ten sposób chcą przejąć 5,266 mln udziałów, co oznacza, że cała transakcja domknie się w 1,66 mld zł - czytamy na crn.pl. Zapisy chętnych na sprzedaż papierów potrwają od 13 sierpnia do 21 października. 

Zobacz wideo Miron Mironiuk: Mamy to, co najważniejsze, mamy najlepszych na świecie programistów

Comarch wzywa do sprzedaży akcji. Czy warto sprzedać udziały w spółce?

Co ciekawe, wezwanie do wykupu jest mniejsze niż obecna wycena spółki. Po ogłoszeniu sprzedaży na Comarchu na rzecz CVC, ceny akcji skoczyły do rekordowego poziomu 330 zł. Po korekcie z ostatnich tygodni udziały kosztuję 319,50 zł. Propozycja wykupu to natomiast nieco ponad 315 zł. 

Trzeba jednak pamiętać, że firma jest w trudnym okresie i musi przeorganizować biznes, żeby powalczyć o wyższe marże - pisze "Rzeczpospolita". - Cena zapowiedziana przez CVC jest moim zdaniem ceną uczciwą i adekwatną zakładając kontynuację działalności przez Comarch w dotychczasowym modus operandi - komentuje dla gazety Sobiesław Pająk, dyrektor wydziału analiz i rekomendacji oraz główny strateg inwestycyjny DM BOŚ.

Jeśli po zakończeniu wezwania do sprzedaży, 21 października, wzywający będą kontrolować co najmniej 95 proc. głosów w Comarchu, reszta udziałów od drobnych akcjonariuszy zostanie wykupiona przymusowo. 

Rodzina Filipiak przekaże udziały w Comarchu. W zamian otrzyma udziały w kontrolującej go spółce

Wzywający do wykupu mają już łącznie 65,19 proc. udziałów. Propozycja wykupu dotyczy więc pozostałych 34,81 proc. akcji. CVC i rodzina Filipiak celuje w skupienie wszystkich głosów w firmie, co pozwoli na wycofanie jej z giełdy. Krzysztof Krawczyk z CVC zapowiada, że chcą rozwijać Comarch globalnie, ale w oparciu o jej polskie korzenie i mocny zespół. 

Moment jest dobry, bo sektor przechodzi dużą transformację. Można ją wykorzystać do dalszego skokowego wzrostu. Jesteśmy gotowi, żeby zaangażować znaczące środki finansowe i wykorzystać nasze globalne doświadczenie

- deklaruje Krawczyk. 

"Pierwszy okres będzie czasem inwestycji w rozwój i liczymy się z tym, że może oznaczać przejściowe pogorszenie wyników, albowiem chcemy skoncentrować się na rozwoju w dłuższym horyzoncie czasu" - mówi z kolei Elżbieta Filipiak, przewodnicząca rady nadzorczej Comarchu. To obecnie największy udziałowiec spółki, w jej rękach jest 10,40 proc. w kapitale zakładowym i blisko 28 proc. udziału w głosach.

Udziały z wezwania będzie skupować spółka Chamonix Investments Poland (dawniej Aspa), kontrolowana przez CVC Capital Partners Fund IX. "Po rozliczeniu wezwania rodzina Filipiak, Michał Pruski i Anna Prokop sprzedadzą posiadane przez siebie akcje zwykłe na okaziciela na rzecz nabywającego. Elżbieta Filipiak, Anna Pruska, Maria Filipiak i Janusz Jeremiasz Filipiak w ramach reinwestycji staną się mniejszościowymi wspólnikami spółki z o.o. Chamonix Investments S.á r.l. (Luksemburg) - po przeniesieniu posiadanych przez nich akcji imiennych spółki w zamian za instrumenty udziałowe Chamonix Investments S.á r.l." - czytamy na CRN.pl. Wezwanie jest więc pierwszy etapem długoterminowej inwestycji rodziny Filipiak oraz CVC. W jego wyniku podmioty kontrolowane przez CVC Capital Partners Fund IX staną się akcjonariuszami większościowymi spółki.

Więcej o: