Mieszkańcy z obwodu czernihowskiego usunęli znaki ostrzegające o terenach zaminowanych i przenieśli je na swoje prywatne pola. Rolnicy wykorzystali tablice do wiązania krzewów z pomidorami. Ukraińskie służby nie kryją zdumienia.
"Saperzy są zszokowani i apelują, aby nie używać znaków w gospodarstwach i przestrzegać zasad bezpieczeństwa - napisała Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych na swoim profilu na Facebooku. Do tego zamieszczony wideo oraz zdjęcia, na których widać znaki ostrzegające przed minami na prywatnych działkach.
- Na terytorium obwodu czernihowskiego trwała aktywna faza działań wojennych, a wróg pozostawił po sobie dużą liczbę min. W szczególności przeciwpancernych i przeciwpiechotnych, a także resztki amunicji. Stanowią ogromne zagrożenie dla ludności cywilnej, a także personelu pracującego na rzecz rozminowywania - wyjaśnia Mychajło Iljew z wydziału pirotechnicznego Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w obwodzie czernihowskim w rozmowie z Ukraińską Prawdą.
Ukraińskie służby podają, że od początku roku w obwodzie czernihowskim użyto około 1500 znaków do oznakowania obszarów niebezpiecznych. Podkreślają też, że przypadki, w których ukraińscy rolnicy używają znaków postawionych przez wojsko w swoich gospodarstwach, nie są odosobnione. - Niektórzy "niegrzeczni" obywatele sprawiają nam dodatkowe kłopoty i przeszkadzają w zaplanowanych przez nas pracach - dodaje Iljew i przypomina, że Ukraińcy w celu zwiększenia swojego bezpieczeństwa mogą m.in. korzystać z interaktywnej mapy terenów, na których mogą znajdować się miny i niewybuchy.
Tymczasem z najnowszych informacji wynika, że ukraińska armia prawdopodobnie otworzyła nowy odcinek frontu w rosyjskim obwodzie kurskim. Ukraińcy od kilkunastu dni prowadzą ofensywę na terenie Federacji Rosyjskiej. Zajmują kolejne miejscowości. Z drugiej strony Rosjanie nie rezygnują ze szturmów w Donbasie. Tam to oni przesuwają się do przodu. Ukraińcy w obwodzie kurskim w ciągu ostatnich kilku dni zniszczyli dwa z trzech mostów na rzece Sejm. Prawdopodobnie to część planu okrążenia oddziałów rosyjskich na obszarze kilkudziesięciu kilometrów wzdłuż granicy. Świadczyłoby o tym także otwarcie kolejnego odcinka frontu na zachodzie obwodu kurskiego. Ukraińska armia przecięła tam granicę i zajęła część terytorium w okolicach miejscowości Tiotkino. Ukraiński ekspert wojskowy Ołeksandr Kowałenko dopuszcza możliwość, że w najbliższym czasie kolejny cały rosyjski rejon przejdzie pod jurysdykcję sił obrony Ukrainy.