RPP spodziewa się wzrostu inflacji. Co ze stopami procentowymi?

Członkowie Rady Polityki Pieniężnej ocenili w lipcu, że nie ma konieczności podniesienia stóp procentowych w reakcji na prognozowany wzrost inflacji - wynika z opublikowanego przez NBP opisu dyskusji. Przeciwnego zdania jest jednak Joanna Tyrowicz, która ponownie wnioskowała o podwyższenie stóp procentowych.
Narodowy Bank Polski
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Joanna Tyrowicz od listopada 2023 roku wnioskuje o podwyższenie stóp procentowych o 200 punktów bazowych - przypomina Polska Agencja Prasowa. Postulat ten przedstawiła ponownie podczas lipcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP), lecz również tym razem został on odrzucony.

Zobacz wideo "Inflacja może wzrosnąć". Skrót przemówienia Glapińskiego

Rada Polityki Pieniężnej odrzuciła kolejny wniosek o podwyższenie stóp procentowych

Z opublikowanego w czwartek (22 sierpnia) komunikatu Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że wniosek poparła wyłącznie Tyrowicz. Przeciwni byli wszyscy pozostali członkowie RPP: Adam Glapiński, Ireneusz Dąbrowski, Iwona Duda, Wiesław Janczyk, Cezary Kochalski, Ludwik Kotecki, Przemysław Litwiniuk, Gabriela Masłowska i Henryk Wnorowski.

Tym samym stopy procentowe NBP zostały utrzymane na niezmienionym poziomie, a więc wynoszą:

  • stopa referencyjna - 5,75 proc.;
  • stopa lombardowa - 6,25 proc.;
  • stopa depozytowa - 5,25 proc.;
  • stopa redyskontowa weksli - 5,80 proc.;
  • stopa dyskontowa weksli - 5,85 proc.

RPP spodziewa się wzrostu inflacji w najbliższych miesiącach

Opublikowany w czwartek opis dyskusji z 3 lipca tego roku wskazuje, że członkowie RPP podjęli decyzję o utrzymaniu dotychczasowego poziomu stóp procentowych, choć spodziewają się wzrostu inflacji w najbliższym czasie.

"Dyskutując o perspektywach inflacji, członkowie Rady wskazywali, że według lipcowej projekcji w kolejnych kwartałach inflacja prawdopodobnie wzrośnie i ukształtuje się na poziomie wyraźnie wyższym od celu inflacyjnego NBP. Podkreślano, że nastąpi to w warunkach trwającego ożywienia gospodarczego i silnego wzrostu płac" - czytamy.

Ekonomiści o prognozowanym wzroście cen energii i żywności

Wskazano jednocześnie, że w tych okolicznościach dla perspektyw średniookresowych istotne jest to, jak oczekiwany wzrost inflacji wpłynie na oczekiwania inflacyjne i dynamikę wynagrodzeń, a także jak kształtować się będzie skłonność gospodarstw domowych do konsumpcji i oszczędzania.

Członkowie RPP podkreślali, że wzrost cen energii w drugiej połowie 2024 r. będzie mieć charakter szoku podażowego, który okresowo oddziałuje w kierunku wzrostu inflacji, ale równocześnie zmniejsza dochody do dyspozycji gospodarstw domowych. Ponadto niektórzy zwracali uwagę na wzrost dynamiki cen żywności w kolejnych kwartałach w związku z opóźnionymi efektami podniesienia podatku VAT oraz wzrostu cen surowców rolnych.

Stopy procentowe pozostają na dawnym poziomie. Mają ograniczyć presję inflacyjną

W komunikacie RPP podkreślono ponadto, że "reakcja polityki pieniężnej na szoki jest elastyczna i zależy od ich przyczyn oraz oceny trwałości ich skutków, w tym wpływu na procesy inflacyjne". Według ostatniej projekcji, która zakłada niezmienione stopy procentowe, inflacja powróci do celu NBP w 2026 roku. "Sugeruje to, że nie ma obecnie potrzeby wzrostu stóp procentowych w reakcji na przewidywany w najbliższych kwartałach wzrost inflacji" - czytamy.

Obecny poziom stóp procentowych jest więc odczytywany przez większość członków RPP jako czynnik mający ograniczyć presję inflacyjną również w średnim okresie. "Niektórzy członkowie Rady oceniali, że w warunkach prognozowanego wzrostu inflacji w najbliższych kwartałach i związanego z tym możliwego wzrostu oczekiwań inflacyjnych, realne stopy procentowe obniżą się" - przekazano.

Więcej o: