Unijny urząd statystyczny Eurostat opublikował dane za lipiec. Wynika z nich, że w Polsce bez pracy było 2,9 procent obywateli, czyli ponad 509 tysięcy osób. Lepsza sytuacja pod tym względem jest tylko w Czechach, gdzie bezrobocie jest o 0,2 punktu procentowego niższe. Podium uzupełnia Malta z bezrobociem na poziomie 3 procent.
Średni unijny poziom bezrobocia to 6 procent. Z całej Wspólnoty najgorsza sytuacja na rynku pracy jest w Hiszpanii - 11,5 procent bezrobotnych w lipcu. To jedyny kraj z dwucyfrowym bezrobociem. Eurostat opublikował też dane o bezrobociu wśród ludzi młodych, poniżej 25. roku życia i tu wskaźniki we wszystkich krajach są wyższe. Średnia unijna to 14,5 procent. Najwyższe bezrobocie - 25,5 procent w Hiszpanii, najniższe - 6,6 procent w Niemczech. Polska w tym zestawieniu spadła na 5. miejsce z 10-procentowym bezrobociem wśród ludzi młodych.
Eurostat podał dane niecały tydzień po tym, jak swoje wyliczenia na temat bezrobocia opublikował GUS. Według szacunków urzędu bezrobocie w Polsce na koniec lipca wyniosło 5 proc. (w czerwcu było to 4,9 proc.). Niższe bezrobocie w lipcu po raz ostatni notowano w 1990 roku. Z danych GUS wynika, że pod koniec lipca w urzędach pracy zarejestrowanych było 765,4 tys. bezrobotnych (wobec nieco ponad 762 tys. miesiąc wcześniej). To wzrost o 0,4 proc. wobec czerwca i spadek o 2,2 proc. wobec lipca 2023 r.
Standardowo już, wyniki podawane przez Eurostat są niższe niż te od GUS-u. Eurostat ma nieco inną metodologię - liczy zharmonizowaną stopę bezrobocia jako procent osób w wieku 15-74 lat, które nie mają pracy, ale aktywnie jej poszukują w odniesieniu do wszystkich zawodowo aktywnych w danym kraju. Stąd ta różnica - nie wszyscy bezrobotni próbują pracę znaleźć, zawsze pozostaje niewielki odsetek tych, którym nie zależy na stałym zatrudnieniu. GUS mierzy stopę bezrobocia jako odsetek osób bez pracy, które są zarejestrowane w urzędach pracy jako bezrobotne w odniesieniu do wszystkich mieszkańców Polski aktywnych zawodowo.