Minister rozwoju, Krzysztof Paszyk z PSL we wtorek wystąpił w "Gościu Poranka" w TVP Info. Mówił tam, że kredyt #naStart pozwoli polskim rodzinom zmierzyć się z najwyższym oprocentowaniem kredytów hipotecznych w UE. Zdradził też, jakie środki zostaną przeznaczone na dofinansowanie kredytów w przyszłym roku.
Na wsparcie kredytowe przewidujemy w przyszłym roku ok. 500 mln zł - nie jest to kwota dominująca w przyszłorocznych wydatkach budżetowych na mieszkalnictwo. Program wsparcia dojścia do własnego mieszkania nie eliminuje wsparcia dla budownictwa społecznego, a kwartalne limity pomocy kredytowej będą przeciwdziałały zwyżce cen mieszkań
- cytuje na X swojego szefa Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
W koalicji rządzącej nie ma zgody co do dopłat do kredytów. Początkowo sprzeciw wyrażała tylko Lewica, z czasem dołączyła do niej Polska 2050. Obie partie uważają, że dopłaty pompują jedynie kieszenie deweloperów przez zwiększanie cen mieszkań.
W ubiegłą środę wydawało się już, że to już koniec zamieszania w tej sprawie. Ministerka funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska ogłosiła bowiem na X, że "w budżecie jest okrągłe 0 zł na kredyt 0 proc.".
Szybko zareagował na to premier Donald Tusk. - Widziałem wpisy w mediach społecznościowych odnośnie kredytu 0 proc. i środków w budżecie. Wypowiedzi pani minister w tej kwestii są nieprecyzyjne, fakty są inne - podkreślał Donald Tusk w piątek 30 sierpnia podczas konferencji prasowej.
- Będę oczekiwał wyjaśnień, dlaczego (Pełczyńska - red.) w sposób bardzo nieprecyzyjny zinterpretowała naszą decyzję, w której uczestniczyła, a decyzja była jasna dla wszystkich - mówił premier. - To była decyzja o tym, że mamy w rezerwie miliardy złotych na mieszkalnictwo i budownictwo i w zależności od tego, który z projektów zyska większość głosów, tam te pieniądze zostaną przekazane - stwierdził.
Następnie Donald Tusk wyjaśnił, co dalej z programem kredytowym. - Jeśli chodzi o prace nad kredytem 0 proc., to są one najbardziej zaawansowane i są już procedowane w ramach rządu. W tym sensie jest dokładnie odwrotnie. Są środki na różne formy wsparcia mieszkalnictwa, w tym na kredyt 0 proc. - dodał. Premier podkreślił, że decyzje w tej sprawie dopiero zostaną podjęte.