Afera wokół zbiórki PiS. Prezes UODO domaga się wyjaśnień od Kaczyńskiego

Prezes UODO Mirosław Wróblewski zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Oczekuje wyjaśnień w sprawie zbierania numerów PESEL od osób dokonujących wpłat na konto partii.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Karol Witowski, rzecznik Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), poinformował PAP, że prezes Wróblewski skierował do Jarosława Kaczyńskiego pismo, w którym prosi o "przedstawienie wyjaśnień w związku z informacjami dotyczącymi m.in. zbierania numerów PESEL od osób dokonujących wpłat na konto tej partii politycznej" - podaje portal wnp.pl.

Zobacz wideo Kaczyński wpłacił na PiS 10 tysięcy i zachęca do tego innych

Prezes UODO chce wyjaśnień od Kaczyńskiego. Chodzi o zbiórkę PiS 

UODO chce między innymi ustalić, czy PiS faktycznie pozyskiwało numery PESEL, jak przechowywane są zbierane dane i czy są przetwarzane w jakichkolwiek innych celach niż prowadzanie rejestru wpłat na partię. Prezes Wróblewski zwrócił się również do Kaczyńskiego z prośbą o wskazanie, w jaki sposób partia zrealizowała obowiązek informacyjny, o którym mówi art. 13 RODO. Rzecznik Witowski podkreślił, że prezes UODO będzie mógł zająć jednoznaczne stanowisko "jedynie w wydanej decyzji administracyjnej po zbadaniu wszystkich okoliczności związanych z daną sprawą".

Kaczyński mówił, że "będzie wiedzieć, gdzie są Silni Razem". Posłanka KO złożyła zawiadomienie

Kroki podjęte przez UODO są skutkiem zawiadomienia, które złożyła w poniedziałek (2 września) posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Pomaska. "W związku z groźbami wykorzystania przez polityków PiS niezgodnie z prawem danych osobowych wpłacających darowizny na rzecz partii składam dzisiaj zawiadomienie do UODO" - poinformowała w mediach społecznościowych. Więcej na ten temat w poniższym artykule:

W uzasadnieniu polityczka wskazała wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. Podczas konferencji prasowej prezes PiS odniósł się do przygotowanej przez zwolenników KO akcji wpłacania po kilku groszy, by utrudnić zbiórkę. Stwierdził, że ta będzie korzystna dla jego stronnictwa. - Będziemy wiedzieć, gdzie są Silni Razem (sympatycy KO aktywni w mediach społecznościowych - red.) i to też jest dla nas ważne - powiedział. W podobnym tonie wypowiedział się również europoseł Tobiasz Bocheński. Jak wskazała Pomaska, nieprzestrzeganie przepisów RODO może wiązać się z karą do 20 mln euro.

Spór o zbiórkę PiS. Władze partii wycofują się z wymogu podania numeru PESEL

W ubiegły czwartek (29 września) Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe PiS za wybory parlamentarne w 2023 r. Nieprawidłowości dotyczyć miały wydatkowania kwoty 3,6 mln zł, w związku z czym partia może stracić ponad 10 mln zł z dotacji oraz subwencję na trzy lata. Tego samego dnia partia uruchomiła wpłaty darowizn i zachęciła swoich sympatyków do wsparcia. W opublikowanej instrukcji proszono osoby dokonujące wpłat o podanie imienia i nazwiska oraz numeru PESEL, co wzbudziło wątpliwości niektórych prawników. Więcej na ten temat w poniższym artykule:

W odpowiedzi na kontrowersje Kaczyński zapowiedział w poniedziałek, że wymóg wynikał z wewnątrzpartyjnych regulacji oraz zapowiedział jego zniesienie. Przekazał również, że PiS będzie szukało sposobów na ułatwienie wpłacania środków swoim sympatykom.

Więcej o: