"Odruch kolanowy" po amerykańskich danych. "Rynek pracy cierpi"

Amerykanie mogą odetchnąć. Ostatni raz, gdy opublikowano dane dot. rynku pracy, wywołało to ogromne spadki na rynkach. Tym razem można zauważyć jedynie "odruch kolanowy" - jak mówi nam Piotr Kuczyński główny analityk Xelion. Nie zmienia to jednak faktu, że amerykański rynek pracy cierpi.
USA (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Brendan Mcdermid

Całkowite zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło w sierpniu o 142 tys., a bezrobocie było na poziomie 4,2 proc. - podało Amerykańskie Biuro Statystyki Pracy. Nie są to oszałamiające dane, zwłaszcza że prognozy zakładały nawet 160 tys. miejsc pracy. Bezrobocie akurat spełniło rynkowe oczekiwania, ale oznacza to, że względem poprzedniego miesiąca zmniejszyło się o zaledwie 0,1 proc. 

Zobacz wideo Poparcie dla Trumpa stoi w miejscu. To szansa dla Harris i Demokratów

Fed zetnie stopy procentowe?

- (Generalnie - red.) dane nie są zaskakujące, choć rzeczywiście słabsze niż zakładano. Zwłaszcza jeśli się spojrzy na rewizję z poprzedniego miesiąca. Jest bardzo mocno w dół (skorygowano zatrudnienie o -86 tys.). Jeśli doda się rewizję z poprzedniego miesiąca i sierpniowe dane, to widać, że rynek pracy w Stanach Zjednoczonych cierpi - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl Piotr Kuczyński. - Natomiast jeśli się ktoś przejmuje stopą bezrobocia, która swoją drogą nie jest zbyt miarodajna, ale ostatnio rynek się tym bardzo przejmował, to na pocieszenie dostaje lekki jej spadek - dodaje. 

Takie dane to teoretycznie zła wiadomość dla dolara, bo zwiększają prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych. Piotr Kuczyński zauważa, że po spłynięciu danych z amerykańskiego rynku pracy do 55 proc. wzrosło oczekiwanie rynku do dużej obniżki stóp procentowych, czyli o 50 punktów bazowych.

- Chociaż ja kompletnie w to nie wierzę. Może tak się zdarzy, ale bym takich cudów nie robił. Coraz więcej osób zaczyna wierzyć jednak, że rzeczywiście tak będzie - relacjonuje nam główny analityk Xelion. Decyzję Fed odnośnie stóp procentowych poznamy już niedługo, bo 18 września. Piotr Kuczyński przekonuje jednak, że obniżka jest pewna i piątkowe dane tego nie zmieniają. Jedyną wątpliwością jest to - jak duża będzie. Od lipca 2023 roku stopy procentowe wynoszą 5,25-5,50 proc. 

"Odruch kolanowy" po amerykańskich danych

Zasadniczo jednak dane z rynku pracy nie zachwiały Ameryką. - Według mnie wyszło wszystko na remis. Na przykład kontrakty na amerykańskie indeksy na rynku przed tymi danymi mocno spadły, a teraz wyszły faktycznie na zero. Nawet z maleńkim plusikiem - mówi nam ekspert.

To, co dzieje się na rynkach, określa "odruchem kolanowym". - Amerykanie tak nazywają pierwsze reakcje na dane. Powodują one często duże bujanie kursami i indeksami, a kończy się na niezbyt dużych zmianach. Wcale się nie zdziwię, jeśli teraz właśnie tak będzie - opowiada Piotr Kuczyński. 

Więcej o: