Zdaniem Mario Draghiego, by zachować gospodarczą konkurencyjność, Unia Europejska musi zainwestować gigantyczne pieniądze. W ponad 400-stronnicowym raporcie padły imponujące kwoty.
Zdaniem Draghiego, jeśli nie zostanie wdrożony kosztowny plan inwestycyjny, to Europę czeka "powolna agonia", bo gospodarki naszego kontynentu nie poradzą sobie z konkurencją ze strony USA oraz Chin. Były szef EBC powiedział w poniedziałek m.in., że "dzielimy się coraz mniejszym tortem".
Unia Europejska potrzebuje o wiele lepiej skoordynowanej polityki dotyczącej przemysłu, szybszych decyzji i ogromnych inwestycji, jeśli chce dotrzymać kroku gospodarczo swoim rywalom
- ocenił Draghi cytowany przez Reutersa. - Sytuacja w tej chwili jest naprawdę niepokojąca. Wzrost gospodarczy w Europie od dawna zwalniał, ale my to ignorowaliśmy. Teraz nie możemy tego dłużej ignorować - dodał podczas konferencji prasowej w Brukseli. W raporcie wskazał m.in. na pogłębiającą się od czasu kryzysu finansowego przepaść inwestycyjną pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Brak potencjału wzrostu w Europie jest szczególnie wyraźny w obszarze innowacyjnych technologii. "61 proc. całkowitego globalnego finansowania dla przedsięwzięć z obszaru sztucznej inteligencji trafia do firm amerykańskich, 17 proc. - do chińskich i zaledwie 6 proc. - do firm z UE" - cytuje dane z raportu Polska Agencja Prasowa. Na to wszystko nałożył się także koniec dostaw taniej energii z Rosji i zwiększone wydatki na obronę.
Zdaniem Mario Draghiego na odzyskanie przez Unię Europejską konkurencyjności potrzeba będzie do 800 mld euro rocznie. Kluczowe, zdaniem byłego szefa EBC, będą działania w trzech obszarach: rozwijania innowacyjnych rozwiązań na gruncie dojrzałych technologii, sprzężenia celów klimatycznych z rozwojem europejskiego przemysłu oraz inwestowania w bezpieczeństwo i mniejszą zależność Europy od globalnych partnerów. Inwestycje można zdaniem ekonomisty sfinansować poprzez dalsze emisje wspólnego długu wzorem funduszu odbudowy, czyli popandemicznego programu o wartości 800 mld euro, fundusze są pozyskiwane przez KE z rynków w formie pożyczek.
Draghi podkreślił także, że proces podejmowania decyzji w UE był do tej pory "skomplikowany i powolny". "W raporcie zaproponowano, aby tzw. głosowanie większością kwalifikowaną - zamiast wymogu jednomyślności - rozszerzyć na większą liczbę obszarów, a w ostateczności pozwolić krajom o podobnych poglądach na samodzielne podejmowanie decyzji w przypadku niektórych projektów" - podaje Reuters. Draghi dodał również, że unijne organy regulacyjne ds. antymonopolowych powinny zatwierdzać fuzje, opierając się także na tym, czy ewentualne przejęcie mogłoby zwiększyć innowacyjność w sektorach, takich jak technologia. W raporcie znalazły się również propozycje dla 10 sektorów gospodarki, w tym energetyki, sztucznej inteligencji, farmacji i kosmosu.