Elon Musk uderza w Kamalę Harris po debacie. "Nigdy nie dotrzemy na Marsa"

Elon Musk już dawno zadeklarował, że jego kandydatem na prezydenta USA jest Donald Trump. Debata z Kamalą Harris nie zmieniła poglądów miliardera. Jego zdaniem obecna wiceprezydentka będzie hamulcowym dla amerykańskiej gospodarki.
Elon Musk, zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Mike Segar

"Jeśli Kamala wygra, nigdy nie dotrzemy na Marsa" - tak podsumował swój wpis Elon Musk po debacie między Trumpem a Kamalą Harris. Właściciel m.in. Tesli uważa, że bez zmiany kierunku, w którym zmierza rząd, przepisy prawa i regulacje będą co roku coraz gorsze. Jego zdaniem skończy się to tym, że każde duże przedsięwzięcie - od szybkie kolei międzymiastowej po próby uczynienia życia międzyplanetarnym zjawiskiem - będzie nielegalne. 

Zobacz wideo Debata prezydencka w USA: Trump mówił dłużej, ale czy wyszło mu to na dobre?

Kamala Harris zaatakowana przez Elona Muska. Miliarder ma dostać stanowisko u Trumpa

Elon Musk od dłuższego czasu wspiera Donalda Trumpa w wyścigu o fotel prezydenta USA. W przytaczanym wpisie miliarder stwierdził, że były prezydent USA wspiera powstanie komisji ds. wydajności rządu, a Kamala Harris - nie. 

Donald Trump w sierpniu zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa w tegorocznych wyborach prezydenckich zaoferuje Muskowi stanowisko doradcy ds. efektywności rządu w jego administracji, "jeśli tylko ten się zgodzi". We wrześniu republikański kandydat na prezydenta podczas Economic Club of New York powiedział, że to sam Musk zaproponował utworzenie nowego ciała i to on będzie mu przewodził.

Elon Musk uważa, że Kamala Harris już sprawuje władzę

Elon Musk we wcześniejszym wpisie komentował też wprost samą debatę. Jego zdaniem gospodarze wydarzenia nie byli sprawiedliwi wobec Donalda Trumpa, a Kamala Harris przekroczyła oczekiwania większości ludzi. 

"To powiedziawszy, jeśli chodzi o załatwianie spraw, a nie tylko wypowiadanie ładnie brzmiących słów, jestem głęboko przekonany, że Trump wykona znacznie lepszą robotę" - napisał Elon Musk. "W końcu, jeśli Kamala może robić wielkie rzeczy, dlaczego tego nie zrobiła? Biden rzadko pojawia się w pracy, więc ona w zasadzie już rządzi. Pytanie sprowadza się do tego: czy chcesz, aby obecne trendy były kontynuowane przez kolejne 4 lata, czy chcesz zmian?" - podsumował Musk. 

Więcej o: