Dolny Śląsk to jeden z trzech regionów, gdzie ogłoszono stan klęski żywiołowej w związku z sytuacją powodziową. Swoje zakłady w tym regionie ma KGHM. Część zakładów zlokalizowana jest nawet w sąsiedztwie rzek. Zarząd KGHM Polska Miedź wydał jednak oświadczenie, w którym zapewnia, że "nie ma zagrożenia dla ciągu produkcyjnego w żadnym z Oddziałów KGHM".
"Zakłady Polskiej Miedzi pracują bez zakłóceń i są bezpieczne" - zapewniono w komunikacie. W oddziałach znajdujących się przy rzekach powołane zostały sztaby bezpieczeństwa. Zajmują się analizowaniem warunków i są w kontakcie z lokalnymi samorządami oraz służbami odpowiedzialnymi za sytuację powodziową w regionie.
Obawy budził zwłaszcza Żelazny Most, czyli największy w Europie zbiornik odpadów poflotacyjnych, należący do KGHM-u. Zapewniono, że jego funkcjonowanie jest nieprzerwanie monitorowane. "Poziom wody w zbiorniku jest bezpieczny i poniżej wielkości, które oznaczałaby jakiekolwiek ryzyko awarii" - uspokajała spółka.
"Zarząd KGHM nieustannie prowadzi weryfikację działań w kontekście sytuacji powodziowej i na bieżąco podejmuje decyzje dotyczące aktywów Polskiej Miedzi oraz wsparcia na rzecz lokalnych jednostek samorządu terytorialnego" - czytamy w komunikacie.
Z informacji przekazanych mediom wynika m.in., że Huta Miedzi Legnica przekazała na pomoc okolicznym mieszkańcom 40 ton piasku, worki oraz sprzęt do ich transportu. W oddziałach KGHM pracownicy mogą także przekazać artykuły pierwszej potrzeby dla osób dotkniętych żywiołem. Z kolei Uzdrowiska Kłodzkie przekażą wodę Staropolankę dla powodzian i służb w powiecie kłodzkim.