"FT": Bruksela nie ogląda się na USA. Wielki plan na 40 miliardów euro

Bruksela ma nowy plan. Przygotowuje się do udzielenia Ukrainie pożyczek o wartości do 40 mld euro jeszcze do końca roku - informuje "Financial Times". W tle są m.in. decyzje Budapesztu, który już nie raz blokował decyzje Brukseli o wsparciu dla Kijowa.
Viktor Orban i Wołodymyr Zełenski
paparazzza / Shutterstock

Unia Europejska przygotowuje nowy finansowy plan wsparcia dla Ukrainy po tym, jak Węgry wstrzymały się od głosu w sprawie wcześniejszego porozumienia dotyczącego wpływów z zamrożonych aktywów Rosji. Miałyby być one wykorzystane na wsparcie dla Kijowa. Chodzi o "obejście" decyzji Budapesztu. "Rząd premiera Viktora Orbána, najbardziej prorosyjskiego przywódcy UE, stara się odłożyć decyzję w sprawie zamrożenia aktywów do czasu zakończenia wyborów prezydenckich w USA, które odbędą się 5 listopada" - pisze "Financial Times" i dodaje, że plan jest przygotowywany niezależnie od udziału w nim Stanów Zjednoczonych. 

Zobacz wideo Tusk o Orbanie: Historia pamięta polityków, którzy pracowali na rzecz kapitulacji

Tak Unia Europejska chce pozbawić Budapeszt prawa weta

Środki mają na celu wsparcie stabilności finansowej Ukrainy, która według Kijowa i Międzynarodowego Funduszu Walutowego stoi w obliczu dziury finansowej wynoszącej 38 mld dolarów w 2025 r. Według projektu wniosku legislacyjnego, z którym zapoznał się "FT", Bruksela do końca 2024 r. zamierza udzielić Ukrainie pożyczek "o nieokreślonej kwocie miliardów dolarów". Taki ruch, polegający na rozszerzeniu istniejącego programu pomocowego, wymagałby jedynie poparcia większości, a nie jednomyślności, co pozbawiłoby Budapeszt prawa weta. Jak twierdzą unijni urzędnicy, "ostateczna kwota może wynieść od 20 do 40 mld euro i zostanie ustalona przez Komisję Europejską po konsultacjach z państwami członkowskimi" - podaje "FT". Dziennik podkreśla, że pierwotny plan z udziałem USA nadal jest w grze, ale urzędnicy Komisji Europejskiej twierdzą, iż potrzebują też innego rozwiązania, "jeśli Budapeszt utrzyma swoje weto do czasu wyborów w USA". 

Zamrożenie rosyjskich aktywów. Ten plan nadal jest w grze

Przywódcy G7 zgodzili się w czerwcu na udzielenie Ukrainie pożyczki w wysokości 50 mld dolarów, która miałaby zostać spłacona z przyszłych zysków z około 260 mld euro zamrożonych rosyjskich rezerw walutowych. Większość z nich znajduje się w belgijskim centralnym depozycie papierów wartościowych. Zgodnie z tym planem UE i USA miałyby przeznaczyć po 20 mld dolarów, a pozostałe 10 mld dolarów miałyby zostać podzielone na Wielką Brytanię, Japonię i Kanadę. Jednak Stany Zjednoczone, aby zapewnić stały dopływ dochodów na obsługę pożyczki, zażądały zabezpieczeń, które zapewniłyby, że rosyjskie aktywa, w większości znajdujące się w Europie, pozostaną zamrożone.

Póki co na drodze tego planu stoją Węgry, które już w przeszłości wetowały unijne wsparcie dla Ukrainy. Właśnie dlatego Bruksela alternatywnie rozważa obecnie pożyczkę dla Kijowa jako część istniejącego już pakietu wsparcia finansowego, który wygasa pod koniec roku. Program obejmowałby zwiększenie całkowitego zadłużenia państw UE i byłby wspierany przez wspólny unijny budżet. "Pilnie trzeba przyjąć propozycje przed końcem października, aby pożyczka Unii mogła zostać wypłacona przed końcem 2024 r. w celu przyszłych wypłat w transzach" - cytuje "FT" zawarte w najnowszej propozycji Brukseli

Więcej o: