Ceny prądu to nic. Poczekajcie na rachunki za wodę. Ostrzegamy: będą rekordowe

Jeszcze nigdy woda nie kosztowała tyle, co teraz. Ciepła i zimna H2O w ostatnim czasie wykonała prawdziwy skok cenowy. Kilka lat wystarczyło, żeby cena wody wzrosła dwukrotnie. Tak szybko nie rosną nawet ceny energii.
Woda z kranu (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Ceny prądy, a właściwie ich wzrost, zdominowały ostatnio dyskusję na temat podwyżek w gospodarstwach domowych. Niemal niezauważone przeszły za to podwyżki opłat za wodę, które wzrosły nawet bardziej, niż prąd. Zaopatrywanie w wodę podrożało o 12,4 proc. w ujęciu rocznym, a nośniki energii o 10,1 proc. - podliczyli analitycy serwisu RynekPierwotny.pl. Woda tylko przez siedem pierwszych miesięcy tego roku zdrożała o 9,3 proc. 

Zobacz wideo Czego się uczyć, żeby mieć dobrą pracę? "Ważne są umiejętności i kompetencje"

Woda jest dużo droższa, niż jeszcze trzy lata temu

Średnia cena z m3 zimnej wody z miejskiej sieci wodociągowej w 2023 roku wynosiła 4,72 zł. Natomiast ciepłej - 39,52 zł. Od czasu, gdy w 1999 roku GUS zaczął zbierać dane dotyczące cen wody, ciepła H2O nigdy nie kosztowała tak dużo. Co więcej, z pominięciem poprzedniego roku woda była najdroższa w 2022 roku, gdy trzeba było za nią zapłacić 28,81 zł. - Ten dwuletni wzrost, który trzeba wiązać z podwyżką cen nośników energii, był większy niż wcześniejsze podwyżki cen ciepłej wody z lat 2008-2021 - zauważa  Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Jeszcze większa przepaść powstaje, gdy sięgniemy do najstarszych danych. W 1999 roku za zimną wodę należało zapłacić zaledwie 1,28 zł. Z kolei za ciepłą w 2008 roku (najnowsze dane) 15,27 zł. RynekPierwotny.pl wyliczył, że w latach 2008-2023 zimna woda średnio podrożała o 82 proc. ciepła o 159 proc. 

Rząd ma pomysł, jak obniżyć rachunki za wodę

- Dopóki będę obecny w życiu publicznym, wolę politykę, która gwarantuje, jak niektórzy mówili złośliwie, ciepłą wodę w kranie - mówił w 2010 roku Donald Tusk. Jego wypowiedź odbiła się wtedy szerokim echem. Czy rząd planuje zrobić coś, żeby woda dla Polaków była tańsza? Pewna koncepcja rzeczywiście jest rozważana. 

Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzenie nowego systemu opłat za wodę. Pierwszy tysiąc litrów wody za darmo lub za "złotówkę". Kolejne dwa w niższej cenie, za czwarty i następne trzeba będzie zapłacić więcej. - Ci, którzy nie podchodzą oszczędnie do wykorzystania naszych wspólnych zasobów wodnych, będą musieli zapłacić więcej. Ci, którzy zużywają trzy tysiące litrów, a taka ilość to komfortowy standard, odczują pozytywne ekonomiczne skutki takiego rozwiązania - przekonywał wiceszef tego resortu Przemysław Koperski. 

Więcej o: