Wojsko pomaga w walce z powodzią. Sztab Generalny WP podał dokładne liczby

Sztab Generalny Wojska Polskiego podzielił się dokładnymi danymi dotyczącymi liczby żołnierzy, którzy walczą aktualnie z niszczycielskim żywiołem. Okazuje się, że powodzian wspiera już kilkanaście tysięcy z nich. Żołnierze mają do dyspozycji specjalistyczny sprzęt.
akcja ratunkowa w Żaganiu
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Sztab Generalny Wojska Polskiego poinformował na platformie X, że zaangażowanych w pomoc powodzianom jest już ponad 14 tys. żołnierzy. "Angażujemy się wszyscy - żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i jednostek operacyjnych, podchorążowie Akademii Wojsk Lądowych i Wojskowej Akademii Technicznej, żandarmi i operatorzy Wojsk Specjalnych" - podano we wpisie w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Lewin Brzeski zalany. Wojsko wsparło działania pomocowe

Żołnierze niosą pomoc w trakcie powodzi. Sztab Generalny WP ujawnił ich zadania

"Do dyspozycji mamy śmigłowce, sprzęt inżynieryjny i logistyczny" - podano na profilu sztabu. Według danych uwzględnionych na infografice wojsko może korzystać m.in. z 25 śmigłowców, 24 pływających transporterów samobieżnych, 60 łodzi ewakuacyjnych oraz 48 cystern do dystrybucji wody.

Zaangażowani do pomocy żołnierze mają przy tym kilka najważniejszych zadań do wykonania. Według Sztabu Generalnego są to:

  • ochrona życia i zdrowia mieszkańców
  • umacnianie wałów przeciwpowodziowych
  • prowadzenie i wspieranie działań ewakuacyjnych
  • wsparcie logistyczne
  • działania wspierające usuwanie skutków i odbudowę po powodzi
  • wsparcie policji w działaniach prewencyjnych
  • prowadzenie dezynfekcji
  • prowadzenie monitoringu i rozpoznanie przy użyciu BSP (bezzałogowych statków powietrznych)

Wojsko ostrzega przed dezinformacją. Chodzi o wały przeciwpowodziowe

"Nie ma żadnych działań prowadzonych przez wojsko, których celem byłoby wysadzanie wałów. Uwaga na dezinformację. Korzystajmy ze sprawdzonych źródeł!" - dopisano we wpisie sztabu. Jak już informowaliśmy, do niszczenia wałów doszło niestety we Wrocławiu. Władze miasta proszą o rozwagę i reagowanie w przypadku bycia świadkiem takiego zdarzenia.

Więcej o: