Jak podkreślił Joe Biden, nowe amerykańskie wsparcie ma pomóc Ukrainie "wygrać wojnę". Zapowiedź takiej pomocy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski usłyszał podczas swojej wizyty w USA. Spotkał się tam między innymi z amerykańskim prezydentem.
Środki w wysokości blisko 8 mld dolarów mają być przeznaczone na zakupy uzbrojenia w amerykańskich fabrykach zbrojeniowych z dostawami w przyszłości. Oprócz bomb precyzyjnego rażenia oraz zestawów Patriot na Ukrainę mają trafić także m.in. rakiety dalekiego zasięgu. W opublikowanym oświadczeniu ukraiński prezydent podziękował Joe Bidenowi, Kongresowi, demokratom i republikanom oraz całemu amerykańskiemu narodowi. Jak napisał, cieszy się, że udało się znaleźć sposób na udzielenie pomocy i "zabezpieczenie pełnomocnictw prezydenta do końca roku finansowego w USA".
Stany Zjednoczone wcześniej zatwierdziły w czwartek także kolejny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 375 milionów dolarów. Pomoc obejmuje broń powietrze-ziemia, amunicję do systemów rakietowych, pojazdy opancerzone i broń przeciwpancerną. Według Pentagonu najnowszy przyznany pakiet obejmuje amunicję do systemów rakietowych HIMARS, amunicję artyleryjską 155 mm i 105 mm, pociski rakietowe TOW, systemy przeciwpancerne Javelin i AT-4, pojazdy opancerzone, broń strzelecką, łodzie patrolowe i inny sprzęt. Ukraina po raz pierwszy otrzymała pociski średniego zasięgu, które można wystrzelić z myśliwców F-16. To 66. pakiet amerykańskiej pomocy militarnej dla Ukrainy od początku rosyjskiej inwazji.
Podczas swojej wizyty w USA Wołodymyr Zełenski chciał spotkać się także z kandydatem republikanów w zbliżających się wyborach prezydenckich, jednak do tego najprawdopodobniej nie dojdzie, bowiem Donald Trump w ostatnich dniach kilkukrotnie negatywnie, a nawet obcesowo wyrażał się o ukraińskim prezydencie i Ukrainie.