Kazachstan chce postawić na lokalnych rolników. Od lat stawia na krajową produkcję, m.in. oferując dotacje, oraz preferencyjne kredyty. Przynosi to efekty. Podaż jabłek kazachskich wzrosła z 62,9 proc. w 2019 roku do 80 proc. w 2023 roku. Tamtejszy rząd poszedł jednak krok dalej i oprócz udogodnień dla własnej produkcji ogranicza rynek dla zagranicznych producentów.
"Chcąc wesprzeć krajową produkcję jabłek i zapewnić sprzedaż krajowych produktów, Międzyresortowa Komisja ds. Polityki Handlu Zagranicznego i Uczestnictwa w Międzynarodowych Organizacjach Gospodarczych zatwierdziła wprowadzenie zakazu importu jabłek" - czytamy w oficjalnym komunikacie.
To fatalna wiadomość dla polskich rolników. Główny kazachski import pochodzi (według rządowych danych) z Polski, Iranu, Uzbekistanu i Chin. W ostatnich siedmiu miesiącach Kazachstan miał zaimportować ok. 107,3 tys. ton jabłek. Zwiększył się, więc o 58 proc. w zestawieniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. "Winne" temu są przede wszystkim Chiny oraz Iran. Import z Chin wzrósł w tym czasie 18-krotnie a z Iranu 7-krotnie.
Kazachski resort rolnictwa uważa, że duża konkurencja ze strony zagranicznych producentów zmniejsza rentowność lokalnych upraw i zmusza do tzw. dumpingu cenowego, czyli sprzedaży towarów po cenach znacznie niższych niż koszt produkcji. "Tym samym, w związku z równoległym importem jabłek w okresie żniw, kazachscy rolnicy mają trudności ze swoimi produktami, co pogarsza ich sytuację finansową" - czytamy na stronie.
"Zakaz importu jabłek został wprowadzony jedynie na okres zbiorów, co umożliwi krajowym rolnikom zastawienie zbiorów i sprzedaż swoich produktów po przystępnej cenie. Poza sezonem nie będzie żadnych ograniczeń w imporcie jabłek" - poinformowało tamtejsze Ministerstwo Rolnictwa. Ma obowiązywać do 31 grudnia 2024 roku.
Zakaz nie dotyczy jednak wszystkich państw. Wyłączony jest z niego tranzyt jabłek przez Kazachstan oraz import jabłek z krajów członkowskich Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU). Należy do niego pięć krajów: Armenia, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Rosja.
Kazachski serwis Kursiv.Media podaje, że w okresie styczeń-lipiec 2024 właśnie Kirgistan oraz Rosja były największymi importerami jabłek. Tym samym polemizuje z podanymi przez rząd danymi. Z Kirgistanu do Kazachstanu miało przybyć 1351 ton jabłek a z Rosji 457 ton.