Tzw. zęby smoka, czyli żelbetowe bryły w kształcie piramidek zostały dostarczone na lotnisko w Wilnie. Docelowo trafią też do portów lotniczych w Kownie oraz Połądze, która znajduje się na wybrzeżu. Oprócz tego pojawią się tam także blokady i drut kolczasty.
Litewskie Ministerstwo Obrony tłumaczy, że wzmacnia bezpieczeństwo. "Litwa kontynuuje rozbudowę parków inżynierii kontrmobilności, rozmieszczając obecnie sprzęt na lotnisku w Wilnie, a w następnej kolejności na lotniskach w Kownie i Połądze. W sumie 27 parków w całym kraju będzie przechowywać narzędzia przeciwdziałające mobilności, takie jak blokady dróg, zęby smoka, drut kolczasty itp." - czytamy w mediach społecznościowych.
W ostatnich tygodniach podobne fortyfikacje pojawiły się na litewskich granicach. Kilka dni temu ustawiono je na moście w miejscowości Poniemuń, prowadzącym do obwodu królewieckiego. Zdaniem wojska, przeszkody mogą opóźnić natarcie wrogich sił i dać litewskiej armii czas na reakcję.
Budowę stałych fortyfikacji na swoich granicach Litwa zapowiedziała latem. Plan obrony obejmuje również zakup min lądowych i morskich, a także instalację barier bezpieczeństwa między innymi wzdłuż dróg krajowych. Wszystkie te działania są elementem Bałtyckiej Linii Obrony. Wilno w ciągu 10 lat planuje przeznaczyć na to 600 milionów euro.
"Aktywnie posuwamy się naprzód w naszych wysiłkach na rzecz wzmocnienia kontrmobilności. Dla wyjaśnienia: będziemy burzyć mosty na trasie z Kaliningradu tylko wtedy, gdy dane wywiadowcze wskażą na taką potrzebę. Obecnie koncentrujemy się na tworzeniu barier, które zostaną wsparte siłą ognia, jeśli nadejdzie wróg" - informuje w kolejnym wpisie litewskie MON.