Andrzej Duda wygłosił orędzie podczas środowego posiedzenia Sejmu. Jego wystąpienie śmiało można nazwać roastem rządu Donalda Tuska. Prezydent bardzo ostro i dosadnie krytykował zwłaszcza brak "dalekowzrocznej polityki, która skupiałaby się na inwestycjach".
- Chcemy Polski, która będzie z sukcesem konkurować w kolejnych dziedzinach gospodarki z innymi państwami, także tymi najpotężniejszymi. Aby tak się stało, potrzebna jest dalekowzroczna polityka rozwojowa oraz wielkie inwestycje infrastrukturalne, które staną się kołem zamachowym państwa - to jedna z wielu tego typu wypowiedzi, które w środę 16 października wygłosił w Sejmie prezydent.
Choć dobitne, tezy prezydenta niekoniecznie muszą odzwierciedlać realne możliwości polskiej gospodarki. Zwrócił na to uwagę Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion. "Prezydent mówi, że rozwój Polski zależy od dużych inwestycji. Śmiem wątpić. Wrzucanie kasy w beton gospodarce pomoże jedynie w krótkim terminie, a zyski mogą być iluzoryczne. W długim terminie, 'na dekady' jak mówi prezydent, trzeba inwestować w automatyzację, robotyzację i AI" - napisał w mediach społecznościowych.
Z wygłaszanym przez Andrzeja Dudę orędziem polemizował w swoim wystąpieniu, wygłoszonym po przerwie premier Donald Tusk. - Przed chwilą na tej mównicy padły słowa nieprawdziwe. Mógłbym się wyzłośliwiać na temat orędzia prezydenta - mówił szef rządu. - Prezydent pytał: gdzie są elektrownie jądrowe, gdzie jest bezpieczeństwo energetyczne. (...) To oni uzależnili Polskę od węgla rosyjskiego - odpowiadał prezydentowi Andrzejowi Dudzie premier Donald Tusk.
Podczas wystąpienia premiera politycy Prawa i Sprawiedliwości opuścili salę sejmową. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyjaśnił dziennikarzom, że "doszło do bezczelnego łamania konstytucji". - Mówi ona, że po orędziu prezydenta nie ma debaty. Premier znowu łamie tę zasadę. My wychodzimy, nie dlatego, że nie chcemy słuchać tych bzdur - przekonywał prezes. Więcej na ten temat w materiale Piotra Śmiłowicza "Będzie wniosek o Trybunał Stanu dla Tuska? Politycy PiS to rozważają. 'Złamanie konstytucji'".