Awantura w Sejmie. Poseł podarł ustawę o bonie energetycznym. Ministerka oburzona: By się pan wstydził

Bon energetyczny doprowadził do awantury w Sejmie. Poseł Konfederacji podarł ustawę dotyczącą tego wsparcia. Zareagowała ministerka Paulina Hennig-Kloska.
Awantura w Sejmie. Poseł podarł ustawę o bonie energetycznym
www.sejm.gov.pl

- Tak wygląda ustawa, która w tej sali została uchwalona w maju tego roku. Ustawa dotyczy bonu energetycznego. Daliście nadzieję Polakom i obiecaliście pomoc. Zwłaszcza tym, którzy muszą sobie radzić z galopującym wzrostem cen energii. Od lipca tysiące polskich rodzin składają wnioski, oczekując na pieniądze. Problem polega na tym, że tysiące rodzin nie widziało nawet grosza - grzmiał w Sejmie poseł Konfederacji Grzegorz Adam Płaczek. 

Zobacz wideo Jakub Wiech: Na rynkach energii widzimy stabilizację, jest lepiej niż w 2023

Awantura w Sejmie. Poseł podarł ustawę, ministerka oburzona

Przekonywał, że rząd "nie przekazał nawet złotówki gminom". - Daliście nadzieje. Przekonywaliście, że ta ustawa to jest być, albo nie być, a prawda jest taka, że ta ustawa powinna trafić do kosza - powiedział poseł, po czym przedarł trzymane w ręku dokumenty. - Ustawa jest fikcją. Państwo powinniście się spalić ze wstydu - dodał. 

Odpowiedziała mu ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. - Podarł pan właśnie ustawę, z której postanowiło skorzystać 2,4 mln obywateli. 2,4 mln obywateli nie jest w stanie opłacić swoich rachunków na energię elektryczną i cieplną, bo mają zbyt niskie dochody. Państwo postanowiło wesprzeć tę grupę obywateli. Nie ma żadnej zbędnej zwłoki - mówiła z sejmowej mównicy posłanka Polski 2050. Na te słowa poseł Konfederacji wstał z miejsca i zaczął pokrzykiwać do ministerki.

- Rozumiem, że nie zna pan procedury. Jest pan posłem pierwszej kadencji - powiedziała, po czym na sali podniosła się wrzawa polityków. - Wytłumaczę panu, jak wygląda procedura. Wnioski przez samorządy zostały wydane. Decyzje przyjęte. Teraz Ministerstwo Finansów wydało zgodę na uruchomienie środków i wypłacenie ich obywatelom i przed kluczowym sezonem grzewczym te pieniądze trafią do obywateli, bo są im bardzo potrzebne - dodawała. Jednocześnie przypomniała, że Konfederacja głosowała przeciwko tej ustawie. - By się pan wstydził wychodzić na mównicę - zakończyła swoje wystąpienie ministerka. 

Czym jest bon energetyczny?

O bon energetyczny mogą wnioskować osoby samotnie gospodarujące o dochodach miesięcznych do dwóch i pół tysiąca złotych netto oraz gospodarstwa wieloosobowe, w których dochód na osobę wynosi do tysiąca siedmiuset złotych na osobę. Powyżej tego progu świadczenie zostanie zmniejszone w myśl zasady "złotówka za złotówkę". Oznacza to, że jeżeli ktoś przekracza kryterium np. o 50 zł, to dostanie bon pomniejszony o taką kwotę.

Wysokość wsparcia będzie wynosiła 300 złotych dla gospodarstw jednoosobowych, 400 złotych dla dwu i trzyosobowych, 500 złotych dla cztero- i pięcioosobowych oraz 600 złotych w przypadku liczniejszego gospodarstwa. W wyjątkowych przypadkach można dostać nawet wyższą kwotę. Gdy w domu lub mieszkaniu energia elektryczna jest wykorzystywana jako główne źródło ogrzewania, maksymalna wypłata może wynieść 1200 złotych.

Wnioski o bon energetyczny można składać do końca września. Rząd szacuje, że około dwudziestu procent odbiorców energii skorzysta z bonu energetycznego. Jeśli się to potwierdzi, ze świadczenia skorzystałoby około trzech i pół miliona gospodarstw w kraju. 

Więcej o: