Auchan jest zmuszone do przestrzegania europejskich sankcji na Rosję. W związku z czym m.in. nie może inwestować pieniędzy w interesy w Rosji. "Le Figaro" opisuje, że w ten sposób firma przestaje być na tamtejszym rynku konkurencyjna wobec rosyjskich podmiotów. Prowadzenie działalności w Rosji przestało być więc dla francuskiej firmy opłacalne i praktycznie niemożliwie. Dlatego, chociaż to na razie nieoficjalnie doniesienia, wycofa się z Rosji.
Dziennik "La Lettre" podliczył, że rynek rosyjski odpowiada za około 10 proc. obrotów grupy Auchan, czyli ponad 3 miliardy euro. Łączna sprzedaż Rosji i Ukrainy, spadła jednak o 4,2 proc. w zeszłym roku. Spowodowało to, że Auchan Retail jako całość straciło 2 proc. obrotów. Gdyby jednak wyłączyć te dwa kraje to Auchan zanotowałoby wzrost obrotów o 4 proc.
Francuska firma miała się więc "poddać" i wystawić swoją rosyjską spółkę na sprzedaż. Auchan miało już nawet znaleźć lokalnego nabywcę i dogrywa z nim ostatnie szczegóły transakcji. Prawdopodobnie zostanie ona zamknięta w przyszłym tygodniu. Co ciekawe, jeśli dojdzie do skutku, francuska firma będzie musiała uzyskać zgodę komisji rządowej odpowiedzialnej za sprzedaż rosyjskich aktywów spółek z tzw. nieprzyjaznych krajów. Auchan ma w Rosji 230 sklepów.
Bardzo długo Auchan było na tzw. liście wstydu Yale School of Management. Zebrano na niej firmy, które po 24 lutego 2022 roku nie wycofały się z Rosji. "Le Figaro" opisuje, że za oficjalny powód podawano troskę o rosyjskich klientów, którzy według firmy nie powinni cierpieć z powodu decyzji politycznych. Natomiast według francuskich dziennikarzy bardziej prawdopodobne jest to, że Rosja była uważana za przyszłościowy rynek, podobnie jak Chiny.