Yard Delivery ma wykorzystywać opracowane przez ukraińskich specjalistów rozwiązania, które przyspieszają proces dostarczania paczek m.in. za sprawą omijania tradycyjnych sortowni i skupiania się na logistyce tzw. ostatniej mili. - Nasza przewaga leży w szybkości, gdyż paczki docierają do klientów często w czasie krótszym niż 2 godziny, a maksymalnie gwarantujemy czas realizacji do 3 godzin - skomentował Oleksandr Korniychuk, CEO Yard Delivery, cytowany przez Interię Biznes.
Dotychczasowo Yard Delivery testowało swoje rewolucyjne rozwiązania od początku tego roku na terenie Łotwy. Tylko w marcu 2024 roku w Rydze dostarczono tym samym aż 10 tys. paczek. Teraz startup stawia na rozwój i wkroczenie na całkiem nowe rynki.
Zapowiadana przez firmę ekspansja dotyczy państw Europy - Węgier, Rumunii, Czech, Niemiec oraz Polski. Yard Delivery ma zadebiutować w tych krajach już w ciągu najbliższych miesięcy.
- W ramach działań nawiązujemy partnerstwa, między innymi z firmami obsługującymi automaty paczkowe i jednocześnie prowadzimy proces fundraisingu, który planujemy zamknąć w najbliższych tygodniach - dodał Oleksandr Korniychuk.
Yard Delivery ma proponować swoim klientom zróżnicowane opcje dostaw paczek. Co ciekawe, jedna z nich umożliwia nawet nadawcy pozostawienie gdzieś przesyłki, by znajdujący się w okolicy kurierzy firmy (działający w modelu gig economy) odebrali ją i dostarczyli do wskazanego punktu lub osoby. Jak wspominał prezes startupu, cały ten proces ma zająć maksymalnie do 3 godzin - niezależnie od wybranej przez klienta formy dostawy.