W Niemczech jak (prawie) zwykle. Fatalne dane. "Nie ma końca nędzy przemysłowej"

Niemiecki przemysł złapał oddech tylko na chwilę i znów zanurkował. Najnowsze dane są zaskakująco słabe, a to tylko jedna z niepokojących wiadomości z największej gospodarki Europy. Co się tam dzieje?
Bardzo słabe dane z Niemiec. Przemysł dołuje. 'Terytorium kryzysowe'
Fot. REUTERS/Liesa Johannssen / https://x.com/DanielKral1

Zapaść w niemieckim przemyśle dała znów po sobie znać. We wrześniu produkcja przemysłowa w tym kraju spadła aż o 2,5 proc. miesiąc do miesiąca - spodziewano się spadku o 1,1 proc. W sierpniu była chwila oddechu, ze wzrostem, ale i on został zrewidowany lekko w dół (do +2,6 proc. z +2,9 proc.). W ujęciu rocznym produkcja skurczyła się o 4,6 proc. 

Niemcy. Przemysł w tarapatach, bardzo słabe dane

"Nadal nie ma końca niemieckiej nędzy przemysłowej" - komentuje Daniel Kral, starszy ekonomista z Oxford Economics. Jako powód załamania podaje odwrócenie sierpniowego wzrostu produkcji w branży motoryzacyjnej. "Ogólnie rzecz biorąc, produkcja przemysłowa spadła o ponad 17 proc. w porównaniu z końcem 2017 r. To prawdziwy obszar kryzysowy" - dodaje ekspert. 

"Produkcja przemysłowa w Niemczech jest więc blisko wieloletnich minimów. Cały kwartał na minusie (-2 proc.) - z sześciu ostatnich kwartałów pięć (!) przyniosło spadek produkcji. W powiązaniu z danymi o imporcie i eksporcie czyni to wstępny szacunek PKB w III kwartale (+0,2 proc. kw/kw) podatnym na rewizję w dół" - to z kolei opinia polskich ekonomistów Pekao SA. Czyli jest tak słabo, że prognozy delikatnego wzrostu gospodarczego mogą zostać obniżone. 

Polityczne trzęsienie ziemi. W dwóch odsłonach 

Wspomniane dane o eksporcie, które też dziś rano poznaliśmy, wskazują na jego spadek we wrześniu o 1,7 proc. w porównaniu do sierpnia. I one też są słabsze od spodziewanych. Większość niemieckiego eksportu trafiła do USA i tutaj zanotowano wzrost o 4,8 proc. miesiąc do miesiąca. Eksport do Chin spadł o 3,7 proc., a krajów UE o 1,8 proc. 

Słabość przemysłu i trudności niemieckiej gospodarki w podniesieniu się po pandemii to poważny problem Niemiec. Ale nie jedyny. Dane spłynęły tuż po rozpadzie rządzącej w tym kraju koalicji. W środę wieczorem kanclerz Olaf Scholz zdymisjonował ministra finansów Christiana Lindnera. Niewykluczone są przedterminowe wybory na początku przyszłego roku. 

To wszystko dzieje się też w tle wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Pewne już jest (choć oficjalnych ostatecznych wyników w czwartek przed południem jeszcze nie mamy), że wygrał je Donald Trump. To sygnał kłopotów dla niemieckiej (ale nie tylko, bo i szerzej europejskiej) gospodarki. Trump jeszcze jako kandydat zapowiadał protekcjonistyczną politykę gospodarczą w USA. To ma oznaczać przywracanie miejsc pracy w amerykańskich fabrykach oraz nakładanie ceł na importowane produkty - wszystkie, nie tylko z Chin. 

Więcej o: