Przypomnijmy, że koszt przeprowadzenia badania technicznego samochodu osobowego wynosi od 20 lat równe 98 złotych. Zdaniem Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, jak i Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP czas to jednak zmienić. Ujawniono propozycje nowych cen, które przedstawiciele branży chcą przedstawić podczas spotkania z rządem.
- Kwota 260 zł to zapewne suma niewystarczająca, ale na początek stanowi pewne odbicie od dna dla właścicieli SKP w Polsce - skomentował dla auto.dziennik.pl wiceprezes SITK i koordynator ds. SKP Artur Sałata. - Dążymy do tego, aby opłaty za badania techniczne pojazdów były waloryzowane corocznie np. przy okazji podnoszenia minimalnego wynagrodzenia. Zdaniem eksperta, choć Ministerstwo Infrastruktury ma od lat pracować nad zmianami w tabeli opłat za badania techniczne, "efekt tych prac jest zerowy".
- Opłaty te powinny odzwierciedlać rzeczywiste koszty przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Jednak mimo upływu ponad 20 lat pozostają zamrożone. Przez dwie dekady rosła za to płaca minimalna, która od lipca bieżącego roku wynosi 4300 zł brutto. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której obecnie jakikolwiek pracownik w naszym kraju zarabiałby 824 zł brutto miesięcznie, bo tyle wynosiło minimalne wynagrodzenie 20 lat temu - podkreślił Sałata.
Jak omawialiśmy końcem września, w sprawie cen na SKP głos zabrali także przedstawiciele PISKP, którzy wystosowali do Ministerstwa Infrastruktury specjalne pismo. Co ważne, zdążył już na nie odpowiedzieć wiceszef resortu Stanisław Bukowiec.
"W wyniku przeprowadzonych w Ministerstwie Infrastruktury analiz mających na celu ocenę zasadności i zakresu zmiany tabeli opłat za badania techniczne pojazdów, (...) w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów zostały wypracowane alternatywne koncepcje" - przekazał w oświadczeniu wiceminister.