Inflacja w listopadzie: Wskaźnik GUS wyniósł 4,6 proc. w ujęciu rok do roku. To znaczy, że w takiej skali wzrosły ogółem ceny towarów i usług konsumpcyjnych w porównaniu do listopada zeszłego roku. Dane są zgodne z oczekiwaniami ekonomistów i jednocześnie oznaczają lekkie spowolnienie - w październiku inflacja była na poziomie 5 proc. Miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,04 proc. "Inflacja również obchodzi Black Friday" - skomentowali dane analitycy PKO.
Skąd spowolnienie inflacji? Niższy od poprzedniego wskaźnik wzrostu cen może wynikać z tzw. efektu bazy. Taką tezę stawiają analitycy mBanku. Z racji tego, że inflacja w listopadzie poprzedniego roku była relatywnie wysoka (wynosiła 6,5 proc.) teraz ten "skok" w górę był trudniejszy, przez to dynamika jest niższa ze względu na okres, z którego dane porównujemy. "Studzimy zachwyty, ponieważ spadek spowodowany jest głównie wysoką bazą z ubiegłego roku (wyskok cen paliw)" - dodają analitycy Pekao.
Presja znika, czy nie? "Nie była to jakoś specjalnie ekscytująca publikacja (...). Interesująca w finalnym szacunku (połowa miesiąca) będzie kompozycja, zwłaszcza inflacji bazowej. Presja inflacyjna znika" - piszą analitycy mBank. "Bieżące momentum inflacji bazowej pozostaje podwyższone i co gorsza stabilizuje się na tych poziomach, bez oznak słabnięcia presji" - uważają z kolei analitycy Pekao.
GUS podaje ważne liczby: Opublikowane przez GUS dane to tzw. szybki szacunek. Oznacza to, że nie mamy więc jeszcze pełnego rozkładu cen według poszczególnych kategorii, a sam wskaźnik inflacji może ostatecznie być delikatnie inny (choć może też się potwierdzić). Podano jednak tempo wzrostu cen w trzech głównych kategoriach.
Paliwa tanieją, a energia drożeje: Ceny żywności względem poprzedniego roku wzrosły aż o 4,8 proc. Natomiast miesiąc do miesiąca za żywność płaciliśmy o 0,07 proc. więcej. Co ciekawe w perspektywie miesięcznej ceny nośników energii nie zmieniły się. Jednak w porównaniu do zeszłego roku zdrożały o aż 11,7 proc. Po przeciwnym biegunie są ceny paliwa, które rekompensują ten wzrost w ogólnym rozrachunku. Za paliwa płaciliśmy w listopadzie o 6 proc. mniej, niż w roku ubiegłym. Miesiąc do miesiąca zauważano jednak delikatny wzrost o 2,3 proc. Mowa o paliwach do prywatnych środków transportu.
Inflacja będzie spadać? "Spodziewamy się stabilizacji inflacji w grudniu oraz lekkiego wzrostu w I kw. W styczniu CPI prawdopodobnie ponownie przekroczy lekko 5 proc., nawet przy zamrożonych cenach energii. Będzie to efekt szybszego wzrostu cen żywności oraz towarów przemysłowych. Na wynikach ciąży też wysokie tempo wzrostu cen usług, związane z rosnącymi kosztami pracy" - przewidują ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego. "Na kolejne silniejsze spadki przyjdzie nam poczekać do wiosny (...) odmrożenie cen energii dalej będzie czynnikiem, który wypchnie inflację poza dopuszczalne pasmo wahań w końcówce 2025 roku" - dodają. Przy zamrożonych cenach energii inflacja ma znaleźć się blisko górnej granicy celu NBP (3,5 proc.) w okolicach kwietnia-maja.
Przeczytaj też tekst Przemysława Średzińskiego: "Niepokojący zwrot na rynku gazu. Takiej sytuacji nie było od 10 lat".
Źródła: GUS, Polski Instytut Ekonomiczny [X], mBank [X], Analizy Pekao [X], PKO Research [X].